RAPORT

Kampania 2020

Pobił i spalił psy w piecu. Najbliższe miesiące spędzi w więzieniu

Konkubina oskarżonego zeznała, że widziała jak Dawid Sz. „tłukł psy kołkiem i wrzucił je do pieca” (fot. Shutterstock/Impact Photography)

10 miesięcy bezwzględnego więzienia za pobicie i spalenie psów w piecu oraz zakaz posiadania zwierząt przez 7 lat – to kara dla 32–letniego mieszkańca wielkopolskich Śliwnik. W środę Sąd Rejonowy w Ostrowie Wlkp. ogłosił wyrok.

Z zemsty na byłym mężu zagłodziła psa. Grozi jej do pięciu lat więzienia

O śmiertelnym zagłodzeniu psa przez mieszkankę Wołowa (woj. dolnośląskie), poinformował Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. „Oprawczyni,...

zobacz więcej

– Oskarżony trafi na 10 miesięcy do zakładu karnego i niewątpliwie w ten sposób odczuje naganność swojego zachowania – powiedziała podczas uzasadnienia wyroku sędzia Sądu Rejonowego w Ostrowie Wlkp. Joanna August–Witczak.

Sprawa wyszła na jaw w połowie kwietnia 2019 r. W gospodarstwie 32–letniego mężczyzny w Śliwnikach w powiecie ostrowskim pojawili się policjanci oraz patrol z kaliskiego stowarzyszenia obrońców dla zwierząt Help Animals.

Funkcjonariusze zostali poinformowani, że na terenie jednej z posesji w Śliwnikach mieszkaniec zabija psy.

– Na miejscu odkryliśmy spalone zwłoki dwóch psów, w tym ciężarnej suczki. Na dworze biegały wychudzone trzy psy, które nie miały dostępu do wody – informowała wówczas Izabela Małecka z Help Animals.

Kilka dni po tym zdarzeniu konieczna była kolejna wizyta mundurowych. Tym razem okazało się, że mężczyzna podejrzewany jest o znęcanie się nad królikami, które nie miały dostępu do wody i pożywienia.

Rozjechał psa na przejściu i omal nie zabił jego właściciela [WIDEO]

Na DK 91 w Rędzinach – w powiecie częstochowskim – doszło do dramatycznego wypadku. Samochód jadący z bardzo dużą prędkością przejechał psa na...

zobacz więcej

Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wlkp. wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzętami.

W grudniu 2019 r. ruszył proces w tej sprawie. Oskarżony Dawid Sz. przyznał się do zabicia psów, ale nie przyznał się do znęcania nad królikami.

Zeznał, że króliki hodował na jedzenie i dbał o nie tak jak potrafił. Swoje zachowanie wobec psów tłumaczył tym, że jest nerwowy i nadużywa alkohol.

Konkubina oskarżonego zeznała, że widziała, jak Dawid Sz. „tłukł psy kołkiem i wrzucił je do pieca. Pies żył, bo zaczął piszczeć, a on śmiał się. Powiedział, że jak komuś powiem, to mnie też zabije” – mówiła w sądzie.

Kobieta o wszystkim opowiedziała koleżance, która zawiadomiła policję.

Husky zakleszczony w nieczynnej naleśnikarni. Utknął w stojaku na rowery

Skamlące zwierzę usłyszał spacerujący w okolicy policjant. Kiedy zajrzał do wnętrza nieczynnego lokalu, zauważył zakleszczonego w stojaku na rowery...

zobacz więcej

Podczas ogłoszenia wyroku 32–latka nie było w sądzie. – Nie ma najmniejszej wątpliwości, że oskarżony dopuścił się tych wszystkich przestępstw – powiedziała sędzia Joanna August–Witczak.

Oskarżonemu groziło do pięciu lat więzienia. Sąd wymierzył karę łączną 10 miesięcy więzienia, ponieważ – zdaniem sądu – „jest wystarczająca i adekwatna do popełnionego czynu”.

Działacze Help Animals, którzy byli oskarżycielami posiłkowymi w sprawie, po ogłoszeniu wyroku powiedzieli, że jest on sygnałem, że sądy wymierzają kary więzienia tym, którzy znęcają się nad zwierzętami.

– Zdajemy sobie sprawę, że jest wiele środowisk, w których wciąż o zwierzęta się nie dba, bo nie zna się prawa. Ale to nie tłumaczy okrutnych zachowań wobec zwierząt. Za takie musi być kara – oświadczyła Izabela Małecka.

źródło:

Zobacz więcej