Raport

Epidemia koronawirusa

„Upokarzające podwyżki emerytur za PO”. Trudna rozmowa Kidawy-Błońskiej [WIDEO]

W poniedziałek Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z mieszkańcami Sierpca w Centrum Kultury i Sztuki (fot. TT/@M_K_Blonska)

Upokarzające było dla mnie to, że za PO dostałam trzy złote podwyżki co roku. Jak za to wyżyć? – pytała Małgorzatę Kidawę Błońską jedna z kobiet, która w Sierpcu przyszła na spotkanie z kandydatką PO na prezydenta. Wspomniała przy tym, że z ust polityków Platformy słyszała, że „trzynastki” wypłacane przez rząd PiS są „upokarzające”. Małgorzata Kidawa-Błońska zaznaczyła jednak, że nic takiego nie mówiła.

Joanna Mucha: Trzynasta emerytura to upokorzenie. Mam nadzieję, że ludzie to poczują

Joanna Mucha, posłanka Platformy Obywatelskiej i była minister sportu w rządzie Donalda Tuska powiedziała, że propozycja – w ramach „piątki...

zobacz więcej

W ramach kampanii prezydenckiej Kidawa-Błońska w poniedziałek odwiedziła Sierpc (woj. mazowieckie), gdzie w tamtejszym Centrum Kultury i Sztuki spotkała się z wyborcami.

W trakcie spotkania musiała zmierzyć się jednak z trudnymi pytaniami. Jedna z kobiet była oburzona tym, że politycy PO uważają trzynaste emerytury i renty wypłacane przez rząd PiS za upokarzające.

– Spotkałam nawet panią, która jest za PO i ona powiedziała, że to jest upokarzające. Dla mnie upokarzające było to, że ja za Platformy dostałam trzy złote podwyżki co roku. Jak za to wyżyć. Jak mogę zapłacić za internet, gazetę kupić? To nawet na gazetę nie wystarczy – stwierdziła kobieta.

Choć rozmówczyni posłanki PO słowa o „upokarzających trzynastkach” niewłaściwie przypisała właśnie Kidawie-Błońskiej, to takie twierdzenia rzeczywiście padły, tylko z ust innego polityka Platformy.

Tuż po tym, jak przed wyborami do Europarlamentu w 2019 roku Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało dodatkowe świadczenia, swoimi spostrzeżeniami podzieliła się posłanka i była minister sportu w rządzie Donalda Tuska – Joanna Mucha. Stwierdziła wówczas, że „trzynastki” są „upokorzeniem dla emerytów”. – Mam nadzieję, że ludzie jednak poczują to jako pewnego rodzaju upokorzenie – dodała.

– Bo powiedzieć im: dam wam jedną dodatkową emeryturę, więc głosujcie na mnie – dla mnie to jest upokorzenie tej bardzo dużej grupy ludzi, bardzo nie w porządku w stosunku do nich – powiedziała posłanka PO w marcu 2019 roku.

Jak rosły najniższe emerytury i renty?

Ogłoszona w ubiegłym tygodniu przez Marlenę Maląg, szefową resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, tegoroczna waloryzacja emerytur i rent zakłada podwyżkę najniższych świadczeń o 100 zł – do 1200 zł. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości podstawowe emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wzrosły o ponad 36 proc. (w 2015 roku wynosiły 880 zł).
teraz odtwarzane
Waloryzacja najniższych emerytur i rent w latach 2015-2020

Dla porównania te same świadczenia na przestrzeni ostatniej kadencji rządów PO-PSL (w latach 2011-2015) wzrosły o około 20 proc. – z 728 zł do wspomnianych 880 zł.

Kidawa-Błońska: PO nie obiecywała leków za darmo

„Sufler” poprawia Kidawę-Błońską. Internauta przypomina „przytulmy panią” [WIDEO]

Małgorzata Kidawa-Błońska na konferencji prasowej w Płocku zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji ustawy o radiofonii i...

zobacz więcej

Rozmówczyni Kidawy-Błońskiej w Sierpcu przyznała, że sama od ośmiu lat jest osobą niepełnosprawną i zdobyła w tym czasie swoje doświadczenie w kontakcie ze służbą zdrowia.

– Opieka zdrowotna w naszym kraju kulała zawsze, za panowania każdej opcji politycznej – mówiła.

– To prawda – przyznała jej rację Kidawa-Błońska.

– Nigdy nie było darmowych leków czy darmowej opieki zdrowotnej – kontynuowała mieszkanka Sierpca. Jak dodała, „nie ma co zwalać winy na to, że teraz jest źle”.

Kandydatka PO na prezydenta zwróciła jednak uwagę, że to „nie jej partia obiecywała leki za darmo”.

– Zgadzam się z panią w tym, że rzeczywiście nigdy nie było dobrze, byśmy byli z tego zadowoleni. Ale też były zaczynane pewne rozwiązania, które potem przychodziła kolejna władza i niszczyła. Jeśli chcemy coś zmieniać, to musimy umawiać się, że zmieniamy to, a nie jest tak, że przychodzi ktoś kolejny i to wszystko co inni wypracowali wywraca do góry nogami – powiedziała wicemarszałek Sejmu.

W ostatnim czasie Małgorzata Kidawa-Błońska apelowała do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie podpisywał nowelizacji ustawy, która zakłada przeznaczenie 1,95 mld zł na rekompensatę dla mediów publicznych. Żądała wręcz, by te pieniądze przekazać dla „polskich pacjentów”.

źródło:
Zobacz więcej