Raport

Epidemia koronawirusa

„PO miała wiele okazji, by dać pieniądze na onkologię. Wolała wydać je na premie”

Jak pisze Krzysztof Stanowski, w rodzinie miał wiele przypadków nowotworów i oburza go polityczne rozgrywanie sprawy (fot. Shutterstock/Image Supply)

– Narracja, że przez PiS umrą na raka ludzie, a dzięki PO by przeżyli, jest dość podła. (…) Mierzi mnie kampania na szpitalnym korytarzu prowadzona przez ludzi, którzy mieli mnóstwo okazji, by te korytarze chociaż odmalować, ale woleli dawać sobie premie – napisał na Twitterze Krzysztof Stanowski. Jak dodał dziennikarz, w rodzinie miał wiele przypadków nowotworów i oburza go polityczne rozgrywanie sprawy chorych.

Wpis posłanki PO o onkologii. Wypomniano jej, jak Arłukowicz „oszczędzał na lekach na raka”

Posłanka PO Agnieszka Pomaska w odpowiedzi na materiał „Wiadomości” TVP1 o pieniądzach na onkologię napisała o „pazerności” i „kolejnych kłamstwach...

zobacz więcej

Stanowski napisał na Twitterze, że odnosi się do sprawy w związku z licznymi apelami osób, które „próbowały wymusić” na nim komentarz do ostatnich wydarzeń.

Jak stwierdził, opozycji sprawnie udało się rozegrać sytuację, ukazując onkologię jako alternatywę dla dotacji dla TVP. „Nie budowę autostrad (bo to się przejadło), nie psychiatrię (bo to w porównaniu z onkologią marginalny problem), nie czystość powietrza (mniej namacalne choroby i ich przyczyna), nie PKP (nie każdy jeździ pociągiem). Jest dziesięć, dwadzieścia czy pięćdziesiąt sektorów, gdzie przydałoby się więcej pieniędzy, ale wybór z onkologią to strzał w dziesiątkę”.

Stanowski apeluje jednak, by „nie brać chorych na raka na politycznych zakładników”. Jak uważa dziennikarz, opozycja „gra nimi” w sporze o władzę. Stanowski pisze, że choroby nowotworowe często zdarzały się w jego rodzinie – „zawsze z tym samym skutkiem”.

„Znam te korytarze i znam te sale. Dobrze wiemy wszyscy, że podobnie jak z całą służbą zdrowia przez te długie lata – bez względu na to, kto rządził – było źle, bardzo źle oraz fatalnie. To zaniedbania sięgające wielu dekad, a braki finansowe przełożyły się także na ogólną znieczulicę i braki kadrowe. Narracja, że przez PiS umrą na raka ludzie, a dzięki PO by przeżyli, jest dość podła” – pisze dziennikarz.

Jego zdaniem, w ten sposób można ukazać każdy inny problem. „Każda władza wydaje pieniądze – hmm – różnie, nie zawsze mądrze, ale nie grajmy zdjęciami dzieci chorych na białaczkę” – pisze.

Stanowski dodaje, że być może jeszcze zrozumiałby, gdyby takiego zagrania użyła formacja, która jeszcze nie była przy władzy, „ale to nie ten przypadek”. Dziennikarz przypomina, że w latach rządów PO miliony złotych wydano na rzeczy zupełnie inne niż leczenie nowotworów.

„Jak policzyliśmy, od początku rządów Platformy Obywatelskiej w ministerstwach i kancelarii premiera na nagrody poszło już 473 mln zł” – cytuje Stanowski jedną z medialnych informacji.

W kontekście wydarzeń ostatnich dni, Stanowski stwierdził również, że nie podobał mu się gest posłanki PiS, późniejsze tłumaczenia oraz materiał TVP o Kindze Rusin.

„Mierzi mnie kampania na szpitalnym korytarzu prowadzona przez ludzi, którzy mieli mnóstwo okazji, by te korytarze chociaż odmalować, ale woleli dawać sobie premie” – kończy swój wpis dziennikarz.

źródło:
Zobacz więcej