Raport

Epidemia koronawirusa

Przy tych stacjach narciarskich jest najwięcej nielegalnych budowli

Sprawa samowoli budowlanych dotyczy także wielkokubaturowych obiektów m.in. w Zakopanem (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Trwają kontrole małych obiektów budowlanych zlokalizowanych przy stacjach narciarskich. Najwięcej nielegalnych budowli inspektorzy zlokalizowali w Białce Tatrzańskiej, przy tamtejszej popularnej stacji narciarskiej. Ich ilość idzie w dziesiątki – powiedział Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Zakopanem Jan Kęsek.

Inspektorzy wzięli się za stacje narciarskie. Wcześniej „nie było takiej potrzeby”

zobacz więcej

Kontrole małych obiektów budowlanych przy wyciągach narciarskich, w których mieszczą się punkty gastronomiczne, wypożyczalnie sprzętu narciarskiego czy sklepiki, mają potrwać do końca lutego.

– Do końca miesiąca będziemy wiedzieli, ile takich obiektów jest. Obecnie robimy dokumentację fotograficzną w terenie i później nanosimy te obiekty na mapy, żeby zorientować się, kto jest właścicielem nieruchomości. Często jednak ludzie pracujący w tych pawilonach są najemcami – powiedział Kęsek.

Ze wstępnych kontroli wynika, że największy problem z nielegalnymi konstrukcjami jest przy stacji narciarskiej w Białce Tatrzańskiej. Część takich budynków została już zinwentaryzowana, jednak obecnie z uwagi na trwające ferie, panuje tam bardzo duży ruch turystyczny, dlatego praca inspektorów jest utrudniona.

– Przy innych wyciągach narciarskich też są nielegalne budowle, ale już nie w takiej skali jak w Białce Tatrzańskiej, gdzie stoi kilkadziesiąt takich obiektów – wyjaśnił inspektor.

Sprawa samowoli budowlanych dotyczy także wielkokubaturowych obiektów m.in. w Zakopanem. Przy Krupówkach od wielu lat funkcjonuje restauracja z nielegalnie dostawioną przybudówką. PINB w Zakopanem wydał nakaz rozbiórki tej części lokalu, w której codziennie przebywa setki osób. Obiekt nie został jednak rozebrany z uwagi na zmianę właścicieli i ciągnące się latami odwołanie.

Wstrząsająca relacja świadka tragedii. „Dostały kopułą w plecy. To tak, jakby wjechał tir”

Żona mojego znajomego i jej córka dostały po plecach całą kopułą dachu. To jakby tir wjechał. Reanimowałem ich razem z przyjaciółmi, jestem cały...

zobacz więcej

– To bardzo skomplikowana sprawa własnościowa i nie wiadomo, kiedy się zakończy; akta sprawy, które wysłaliśmy około pięciu lat temu, nie wróciły do zakopiańskiego inspektoratu – wyjaśnił Kęsek.

Inną znaną w Zakopanem sprawą jest ciągnąca się latami sprawa sześciopiętrowego pensjonatu na Pardałówce, którego właściciel od wielu lat prowadzi w nim biznes, wynajmując pokoje gościom. Inspektorat wydał nakaz rozbiórki tego budynku i nielegalnie postawionego ciągu budynków gospodarczych; po procesach sądowych nakaz został utrzymany.

– Została wszczęta egzekucja, czyli przymuszenie „samowolnika” do rozbiórki, od której się odwołał. Sprawa znalazła swój finał w sądzie administracyjnym w Krakowie – wyjaśnił inspektor.

Kontrole budowli zlokalizowanych przy stacjach narciarskich ruszyły w ubiegłym tygodniu po tym, jak w Bukowinie Tatrzańskiej wiatr zerwał dach z wypożyczalni sprzętu narciarskiego, zabijając trzy osoby.

źródło:

Zobacz więcej