Raport

#FabrykahejtuPO

Czaputowicz: Jeśli chłopiec jest w Belgii, wystąpimy o jego powrót

Według kobiety strona belgijska „nie mogła wyjść z zdziwienia”, że mężczyzna został wtedy z komisariatu wypuszczony (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Jeśli okaże się, że chłopiec został porwany i jest w Belgii, Polska na pewno wystąpi do Belgii o jego powrót do kraju – zadeklarował minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

Matka porwanego Ibrahima: Rozmawiałam z nim; pewnie podano mu środki uspokajające

Rozmawiałam z synem, on jest bardzo spokojny. Prawdopodobnie ojciec podał mu środki uspokajające. Wiedziałam od początku, że on kieruje się do...

zobacz więcej

– Rzeczywiście, mamy informacje o porwaniu. (...) Został wydany alert. Jeśli się ta sytuacja potwierdzi, że ten chłopiec jest na terenie Belgii, na pewno wystąpimy zgodnie z prawem o dalsze prowadzenie tej sprawy, a w szczególności, w tym wypadku – jeśli to jest nielegalne porwanie – o powrót tego chłopca do kraju – powiedział szef MSZ.

10–letni Ibrahim został uprowadzony w niedzielę około godz. 21 na ul. Ledóchowskiego na gdyńskim Obłużu. Porywaczem jest jego ojciec, obywatel Maroka, pozbawiony praw rodzicielskich – Azeddine Oudriss. Mężczyzna może być niebezpieczny. Policja apeluje o kontakt do wszystkich, którzy mają jakieś informacje na temat porwania.

Matka dziecka powiedziała dziennikarzom na komisariacie w Gdyni, że policjanci od porwania „nie zrobili nic” oraz że informacji na temat uprowadzenia dziecka rano nie miała też belgijska policja. Według niej właśnie do Belgii mógł udać się mężczyzna z dzieckiem.

W jej przekonaniu mężczyzna z dzieckiem są prawdopodobnie poza granicami kraju. – Zaczęły docierać do mnie różne informacje i wszystko wskazuje na to, że go w Polsce już go nie ma – dodała.

Według kobiety jednym z możliwych kierunków podróży mężczyzny jest Belgia. Tam, w Antwerpii urodził się 10–latek. Chłopiec ma tylko polskie obywatelstwo polskie, jego prawnym opiekunem jest wyłącznie matka. Porywacz także nie ma belgijskiego obywatelstwa. Według matki dziecka mężczyzna miał w Belgii problemy z prawem, był skazywany m.in. za pobicia.

Policja: Poszukiwania ruszyły natychmiast po zgłoszeniu porwania

W Gdyni w niedzielę wieczorem doszło do porwania rodzicielskiego. Policja uruchomiła procedurę child alert – poinformował w rozmowie z portalem...

zobacz więcej

Matka chłopca ujawniła, że do próby porwania jej dziecka doszło już wcześniej, 4 marca 2019 r. W ramach zajęć szkolnych w każdy poniedziałek Ibrahim z pozostałymi uczniami jeździł na basen mikrobusem. Stamtąd ojciec próbował go uprowadzić. Zapobiegł temu kierowca busa. Od tamtego czasu chłopiec jest pod opieką psychologa.

Na komisariacie na Oksywiu kobieta dowiedziała się, że miesiąc wcześniej jej były partner zgłosił się do policjantów z żądaniem, aby policja odebrała matce dziecko. – Policjanci mu wytłumaczyli, że od tego jest sąd. Nigdy się do polskiego sądu nie zgłosił, więc takich dokumentów nie ma – wskazała.

Według kobiety strona belgijska „nie mogła wyjść z zdziwienia”, że mężczyzna został wtedy z komisariatu wypuszczony. Do września 2019 r. – powiedziała – miał on zakaz opuszczania Belgii. Podkreśliła przy tym, że nikt jej o tym zdarzeniu nie poinformował.

Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka zapewniał, że policja działania związane z zaginięciem chłopca podjęła niezwłocznie. O godz. 6.45 uruchomiono Child Alert – system wsparcia poszukiwań, umożliwiający rozpowszechnienie wizerunku chłopca w mediach. Według rzecznika KGP funkcjonariusze współpracują w tej sprawie także z policjantami za granicą.

źródło:

Zobacz więcej