Raport

#FabrykahejtuPO

Francja: areszt dla rosyjskiego artysty Piotra Pawlenskiego

Pawlenski był przesłuchiwany w Paryżu ws. dot. „przemocy z użyciem broni” (fot. Wikimedia Commons/Ольга Иващенко)

Rosyjski artysta Piotr Pawlenski, który w czwartek przyznał się do opublikowania materiałów o charakterze seksualnym z udziałem – jak twierdzi – byłego już obecnie kandydata na mera Paryża Benjamina Griveaux, został zatrzymany w związku z inną sprawą – poinformowała w sobotę prokuratura.

Podpalił Łubiankę, okaleczył się na placu Czerwonym. Performer opuści Rosję?

Radykalny rosyjski performer Piotr Pawlenski uzyskał w czwartek azyl polityczny we Francji – poinformowała adwokatka artysty. Według niej fałszywie...

zobacz więcej

Radykalny rosyjski performer Piotr Pawlenski uzyskał azyl polityczny we Francji w 2017 r. Według jego adwokatki, fałszywie oskarżonemu Pawlenskiemu groził w Rosji wyrok 10 lat łagru.

Pawlenski był przesłuchiwany na komisariacie policji w Paryżu w sprawie dotyczącej „przemocy z użyciem broni”. Do incydentu miało dojść 31 grudnia 2019 roku. Prokuratura nie podała szczegółów sprawy.

W czwartek w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie o charakterze seksualnym, które miało pokazywać kandydującego wówczas na mera Paryża Griveaux. Do ujawnienia wideo przyznał się Pawlenski. Twierdził, że materiały otrzymał od niezidentyfikowanego źródła, które było w związku z Griveaux. Na łamach dziennika „Liberation” artysta tłumaczył, że chciał ujawnić rzekomą hipokryzję Griveaux, który – jak twierdzi Rosjanin – „wciąż wysuwa na czoło wartości rodzinne (...), a w rzeczywistości postępuje inaczej”.

Griveaux, stojący na czele listy stronnictwa prezydenckiego LREM w marcowych wyborach lokalnych we Francji, zrezygnował w piątek z kandydowania na mera Paryża. Polityk nie odniósł się bezpośrednio do opublikowanych nagrań.

Pawlenski, który opuścił Rosję w 2017 roku i otrzymał we Francji azyl, miał już wcześniej problemy z prawem. W styczniu 2019 roku został skazany na rok pozbawienia wolności i dwa lata w zawieszeniu za podpalenie oddziału banku oraz zniszczenie jego elewacji w 2017 roku. Nie trafił jednak do więzienia, bo sędzia zaliczył mu na poczet kary 11 miesięcy tymczasowego aresztu.

Odciął sobie ucho dla ukraińskiej pilotki. Wcześniej przybił genitalia do placu Czerwonego

Rosyjski artysta Piotr Pawlenski znów szokuje. W niedzielę zorganizował happening, w ramach którego ogromnym kuchennym nożem odciął sobie prawe...

zobacz więcej

Głośne protesty Pawlenskiego w Rosji

Piotr Pawlenski zasłynął licznymi niecodziennymi protestami przeprowadzanymi w Rosji. Jednym z nich był protest przeciw uwięzieniu członkiń rosyjskiej grupy punkowej Pussy Riot, skazanych za wykonanie antyprezydenckiego utworu w cerkwi. 14 listopada 2012 Reuters opublikował listę 98 najlepszych zdjęć roku, gdzie znalazła się fotografia Piotra Pawlenskiego z zaszytymi ustami.

3 maja 2013 odbył się protest polityczny Pawlenskiego przeciwko represyjnej polityce rządu. Jego asystenci przynieśli nagiego artystę owiniętego w wielowarstwowy kokon z drutu kolczastego przed główne wejście do Zgromadzenia Ustawodawczego Sankt Petersburga.

Z kolei 10 listopada 2013 siedząc nago na bruku przed Mauzoleum Lenina na Placu Czerwonym w Moskwie, Piotr Pawlenski przybił przy użyciu gwoździa i młotka swoją mosznę do bruku. Zrobił to – jak tłumaczył – w proteście przeciw apatii i obojętności Rosjan.

19 października 2014 Pawlenski naciął sobie ucho nożem kuchennym, siedząc nago na dachu Centrum Psychiatrii im. Serbskiego w Moskwie. protestując przeciw nadużywaniu psychiatrii do walki politycznej w Rosji. W szpitalu przetrzymywana była wówczas ukraińska nawigatorka lotnicza Nadieżda Sawczenko.

Podpalenie drzwi na Łubiance

9 listopada 2015 Pawlenski oblał wejściu do siedziby Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) na Łubiance w Moskwie. Skazano go za to na pół miliona rubli (równowartość ponad 7 tys. dolarów) grzywny. Oprócz niej zasądzono również odszkodowanie w wys. 481 tys. rubli za uszkodzenie obiektu dziedzictwa kulturowego.

Performer oświadczył wówczas, że nie zamierza płacić kary. Wyjaśnił, że działał w ramach swojego projektu o nazwie „Groźba”, którego celem jest zwrócenie uwagi na – jak mówił – taktykę terroru stosowaną przez FSB. Podczas procesu domagał się postawienia mu zarzutu o terroryzm. Sąd ten wniosek odrzucił.

źródło:
Zobacz więcej