Słowacja: odsłonięto pomnik zbrodniarza wojennego

Ferdynand Durczański był autorem ustaw, które pozwoliły odbierać majątki słowackim Żydom, a potem deportować mniejszość żydowską do obozów koncentracyjnych – przypominają historycy (fot. soldan.blog.sme.sk)

Radni 6-tysięcznego słowackiego miasteczka Rajec w województwie żylińskim odsłonili pomnik Ferdynanda Durczańskiego – zbrodniarza wojennego, szefa MSW w profaszystowskim rządzie prezydenta Jozefa Tiso (1939-1945). Słowacy nie posiadają się z oburzenia. Protestuje Związek Gmin Żydowskich na Słowacji.

2-metrowe popiersie Ferdynanda Durczańskiego, który urodził się w Rajcu, stanęło przed miejskim muzeum. Pomnik powstał z inicjatywy radnych, którym szefuje burmistrz Jan Rybaryk. Zdaniem burmistrza, Durczański był politykiem o nieprzeciętnej osobowości. Twierdzi on, że trzykrotny minister państwa słowackiego ocalił Żydów przed deportacjami do obozów koncentracyjnych.

Przeciw decyzji radnych zaprotestowali nie tylko mieszkańcy miasteczka. Historyk Jan Hlavinka przypomniał, że Ferdynand Durczański był autorem ustaw, które pozwoliły odbierać majątki słowackim Żydom, a potem deportować mniejszość żydowską do obozów koncentracyjnych.

Oburzenia nie kryje Związek Gmin Żydowskich na Słowacji. Rzecznik Związku Pavol Franko przypomniał, że „Durczański został uznany za zbrodniarza wojennego”, a decyzja radnych „jest policzkiem wymierzonym słowackiej demokracji”. – Oni pogardzają demokratycznymi wartościami europejskiej wspólnoty – oświadczył po adresem radnych Pavol Franko.

Przed II wojną na Słowacji żyło około 95 tysięcy Żydów. Władze profaszystowskiej Słowacji odebrały majątek ponad 10 tysiącom żydowskich przedsiębiorców o wartości 38 proc. ówczesnego budżetu państwa. Do obozów koncentracyjnych deportowano co najmniej 75 tysięcy Żydów. Państwo płaciło III Rzeszy 500 marek za każdego obywatela żydowskiego wywiezionego do obozu. Była to tzw. opłata za przesiedlenie i naukę zawodu.

źródło:
Zobacz więcej