USA podnosi cła na samoloty Airbusa

Od 18 marca cła odwetowe na samoloty Airbus zostaną podwyższone z 10 do 15 proc. (fot. PAP/EPA/ALI HAIDER)

Biały Dom zapowiedział w piątek, że począwszy od 18 marca cła odwetowe na samoloty produkowane przez firmę Airbus zostaną podwyższone z 10 do 15 proc. Cła, którymi w październiku obłożono m.in wina, sery, kawę, oliwki i anoraki, pozostaną na poziomie 25 proc. W piątek potwierdzono, że nie ulegną one zmianie.

Wygląda jak płaszczka. Airbus zaprezentował rewolucyjny model samolotu [WIDEO]

Kadłub i „doczepione” do niego skrzydła – tak wyglądają samoloty niemal od początków lotnictwa. Już wkrótce tego rodzaju statki powietrzne mogą...

zobacz więcej

Cła karne na wszystkie te produkty zostały wprowadzone w związku z pomocą państwową dla koncernu Airbus, w obawie, że europejskie i francuskie subwencje dają mu silniejszą pozycję na rynku amerykańskim. W sumie cłami karnymi objęto towary sprowadzane do USA z Unii Europejskiej o wartości 7,5 mld dolarów USA.

„Ciągnący się od 15 lat konflikt, w którym zderzyły się interesy koncernów Boeing i Airbus, rzutuje na interesy krajów, gdzie znajdują się te firmy i stopniowo dotyka też relacji handlowych na linii Stany Zjednoczone-Unia Europejska – pisze w komentarzu Agence France Press. „Przy każdej nowej decyzji dotyczącej ceł poszczególne sektory wstrzymują oddech, oczekując z nadzieją już to zniesienia ceł, które ich dotyczą, już to pogrążając się w obawach, że zostaną ni stąd, ni zowąd objęte cłami” – dodaje AFP.

„Decyzja o podniesieniu ceł uderzy w pierwszej kolejności w amerykańskie linie lotnicze, zmniejszając flotę powietrzna w USA i utrudniając dostęp do części zamiennych” – wskazało w oświadczeniu kierownictwa koncernu Airbus wydanym w piątek w reakcji na decyzję Białego Domu. W komunikacie napisano, że piątkowa decyzja skomplikuje i tak już niełatwe negocjacje handlowe z Komisją Europejską.

„Decyzja amerykańskiego przedstawiciela ds. handlu nie bierze pod uwagę ograniczeń, jakim podlegają amerykańskie linie lotnicze ani tego, że to amerykański klient będzie w ostatecznym rachunku musiał pokryć podwyżkę ceł, o której zadecydowano w piątek w Waszyngtonie” – argumentowali szefowie Airbusa.

źródło:

Zobacz więcej