Codziennie z rąk morderców ginie 10 kobiet. Meksykanki protestują

Wobec demonstracji Meksykanek prezydent Meksyku Andres Lopez Obrador zmienił temat konferencji prasowej (fot. PAP/EPA/SASHENKA GUTIERREZ)

Prezydent Meksyku Andres Lopez Obrador zmienił w piątek temat konferencji prasowej, gdy przed pałacem prezydenckim w stolicy kraju Meksykanki rozpoczęły demonstrację, oskarżając go o bierność wobec plagi zabójstw kobiet. Zapewnił, że właśnie walka z korupcją, którą prowadzi, służy ich bezpieczeństwu.

Makabryczny pakunek, a w nim odcięta głowa. Polak zamordowany w Meksyku

Meksykańska policja rozpoczęła poszukiwania sprawców zabójstwa 38-letniego Polaka w stanie Jalisco na zachodzie Meksyku. Odciętą głowę mężczyzny,...

zobacz więcej

Ponad 100 kobiet zgromadziło się rano przed pałacem prezydenckim. Na jego fasadzie umieściły napisy: "Zabijają nas", "Prezydent nie reaguje", "Domagamy się konkretnych działań w obronie kobiet".

Piątkowa demonstracja przed siedzibą prezydenta była bezpośrednią reakcją na kolejne morderstwo, do którego doszło w ubiegłą niedzielę. Ofiarą była Ingrid Escamilla, którą w bestialski sposób zabił jej partner.

Ponad 20 organizacji meksykańskich kobiet ogłosiło cztery dni później manifest, w którym zawarły informacja oparte na źródłach policyjnych: dziennie w Meksyku z rąk mężczyzn ginie przeciętnie 10 kobiet; co trzecie zabójstwo, to morderstwo popełnione przez męża lub partnera kobiety na tle emocjonalnym.

Kroniki sądowe w 2019 roku w Meksyku odnotowały 1006 takich zbrodni.

Lewicowy prezydent zapewnił w piątek w odpowiedzi na protesty rodaczek, że walczy z przyczynami tych zjawisk, "rzucając wyzwanie korupcji jako głównej przyczynie nierówności ekonomicznej i społecznej oraz przemocy".

źródło:

Zobacz więcej