Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Politolog o głosowaniu nad odwołaniem Kamińskiego: W Sejmie nadal jest Koalicja Europejska

Złodziej jest złodziejem, a to, jaką partyjną legitymację nosi, nie ma znaczenia – mówił z sejmowej mównicy Mariusz Kamiński (fot. PAP/Paweł Supernak)

Można powiedzieć, że minister Mariusz Kamiński jest bardzo dobrym, sprawnym „policjantem”. To pozytywny znak, że dostrzega słabość klasy politycznej po obu stronach; niestety, został wciągnięty w podział na polskiej scenie politycznej – mówi w rozmowie z portalem tvp.info prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. To komentarz do odrzuconego przez Sejm wniosku o odwołanie ministra koordynatora służb specjalnych, za czym głosowały wszystkie partie opozycji.

„Złodziej jest złodziejem, a to, jaką partyjną legitymację nosi, nie ma znaczenia”

Mam dla funkcjonariuszy zawsze ten sam przekaz – złodziej jest złodziejem, a to, jaką partyjną legitymację nosi, nie ma znaczenia – powiedział w...

zobacz więcej

Za odwołaniem Kamińskiego głosowała cała opozycja, przeciwko byli posłowie PiS. Wniosek poparły wszystkie opozycyjne kluby: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-Kukiz15 i koło Konfederacji.

Zdaniem politologa z kieleckiego uniwersytetu wynik głosowania odzwierciedla podział, który obserwujemy od początku rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Koalicja Europejska przeciwko Kamińskiemu

– Nie ma liberałów, nie ma socjaldemokratów, nie ma zielonych – jest po prostu anty-PiS. To jest naturalne – mówi w rozmowie z portalem tvp.info prof. Kik.

Jak ocenia, choć koalicja zawiązana przed wyborami do europarlamentu musiała podzielić się przed wyborami do Sejmu i Senatu, by „odbudować swoje partie”, to „de facto w Sejmie nadal jest Koalicja Europejska – tylko że nieformalnie”. W ten sposób skomentował poparcie wniosku o wotum nieufności zarówno przez polityków Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy, jak i PSL-Kukiz'15 czy nowej w Sejmie Konfederacji.

Premier chwali min. Kamińskiego: Profesjonalizacja polskich służb to jego zasługa

To, że dzisiaj polskie służby specjalne stają się coraz bardziej profesjonalne, dorównują najlepszym służbom zachodnim, jest wielką zasługą...

zobacz więcej

W rzeczywistości – wskazuje ekspert – wszyscy są przeciwko PiS. W ten konflikt została zdaniem politologa wciągnięta także dyskusja nad służbami specjalnymi i sprawującym nad nimi nadzór ministrem Mariuszem Kamińskim.

Jak stwierdził prof. Kik, podziały wywołały wielką nieufność między politykami opozycji i partii rządzącej, a w efekcie – brak zaufania do instytucji kierowanych przez PiS.

– Opozycja rozumie walkę z korupcją jako walkę z konkurentem politycznym. Tutaj są zgodni (KO, Lewica, PSL-Kukiz'15 i Konfederacja), żeby osłabić instrumenty walki tego typu. Mamy tzw. poczucie zagrożenia; czy prawdziwe czy nie, to już nie jest istotne – wskazuje ekspert. Jak wyjaśnia, brak zaufania powoduje w szeregach opozycji sprzeciw wobec wszystkiemu, co związane z PiS, a zwłaszcza ze służbami czy prokuraturą.

Opozycja w istocie wskazywała, że minister Kamiński „niszczy polskie służby”, i „robi wszystko, aby działały tylko i wyłącznie w interesie polityków PiS” – o czym mówił z mównicy sejmowej poseł KO Marcin Kierwiński.

Kidawa-Błońska o ujawnieniu materiałów CBA ws. Kwaśniewskich: Obrzydliwy spektakl

Ujawnienie przez CBA materiałów ze śledztwa ws. Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich to obrzydliwy spektakl – uważa kandydatka PO na prezydenta...

zobacz więcej

– Powierzone mi funkcję wykonuję mając zawsze w pamięci, że obowiązki, które realizuję dotyczą wszystkich obywateli, niezależnie od ich poglądów politycznych - odpowiadał na zarzuty opozycji Kamiński.

„Sprawny policjant” Kamiński

Zdaniem prof. Kika rzeczywiście minister koordynator służb specjalnych okazał się „sprawnym policjantem”.

– To bardzo pozytywny znak, że minister Kamiński dostrzega, nie tak jak mówi schemat, tylko wśród politycznych oponentów, ale słabość całej klasy politycznej, nie dzieląc ich na tych z tej czy innej strony – ocenia ekspert.

Czym jest owa słabość? – Polega na tym, że do polityki w dużej mierze idzie się z przyczyn ekonomicznych – wyjaśnia nasz rozmówca.

Przyznaje jednak, że Kamiński należy do jednej z partii, przez co znalazł się pod ostrzałem opozycji. – Natomiast jest bardzo sprawny i bezkompromisowy w swojej roli szefa służb – dodaje politolog.

Czy wspomniany podział obecnej sceny politycznej może zostać przełamany? Ekspert zauważa, że nie można niczego wykluczać i zawsze można się dogadać. To jednak wymagałoby poważnej autorefleksji po obu stronach – zaznacza politolog.

Każdy gest pojednawczy jak słabość

– Mentalność podziału opanowała niestety obie strony. Totalna opozycja odczytałaby każdy gest pojednawczy ze strony PiS jako słabość. Żadna ze stron nie może pozwolić sobie na okazanie słabości, bo to odbija się natychmiast na postawach wyborczych. I to jest najgorsza pułapka: głębokich, samonapędzających się podziałów – wskazuje prof. Kik.

Przypomina, że znajdujemy się na początku kampanii w wyborach prezydenckich. Przyznaje jednak: każdy z kandydatów partii opozycyjnych będzie grać na siebie, ale będą tak grać, żeby nie uniemożliwić sobie pójścia w II turze „wszyscy przeciwko PiS”.

– Tylko teraz każdy na swoje kopyto – podsumowuje nasz rozmówca.

źródło:
Zobacz więcej