RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Spalił żywcem cztery osoby, bo go zdenerwowały? Podejrzanemu grozi dożywocie

Skutki pożaru w dawnym pensjonacie „Polon” (fot. TVP3 Wrocław)

Blisko rok po tragicznym pożarze pustostanu w Szklarskiej Porębie (woj. dolnośląskie), w którym spłonęło czworo bezdomnych do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze trafił akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie podejrzanemu o tę spowodowanie tragedii. 62-letni Jacek B. miał celowo zablokować wyjście z pomieszczenia, gdzie odbywała się libacja i podpalić budynek. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny.

Cztery ofiary śmiertelne pożaru w Szklarskiej Porębie. Spłonął 100-letni budynek

Cztery osoby zginęły w pożarze nieczynnego od lat pensjonatu w Szklarskiej Porębie na Dolnym Śląsku. Ofiarami są prawdopodobnie osoby bezdomne.

zobacz więcej

Do tragedii doszło po południu w piątek 15 lutego 2019 roku. Straż pożarna została wezwana do pożaru byłego domu wczasowego „Polon” przy ul. Górnej w Szklarskiej Porębie. W akcji ratowniczo-gaśniczej wzięło udział aż 18 zastępów straży pożarnej. Ogień szybko się rozprzestrzenił w drewnianym budynku, a działania strażaków utrudniały zwały śniegu, sięgające nawet dwóch metrów.

Powszechnie było wiadome, że budynek jest ulubionym miejscem koczowania bezdomnych i kloszardów. Strażacy przeszukali większość pomieszczeń, ale dosyć długo nie mogli dostać się na poddasze. Gdy pod wieczór pożar opanowano w pomieszczeniu na trzeciej kondygnacji natrafiono na zwęglone szczątki czterech osób. Ciała były do tego stopnia strawione przez ogień, że trudno było na początku ustalić choćby płeć ofiar.

Pożar domu seniora. Ewakuowano 15 osób

15 osób ewakuowano domu seniora w Gorzkowie w gminie Kazimierza Wielka (woj. świętokrzyskie); wybuchł w nim pożar. Jedna osoba została ranna.

zobacz więcej

Śmiertelna pułapka

Sekcje zwłok wykazały, że ofiary to dwie kobiety i dwaj mężczyźni. Dzięki zeznaniom świadków udało się ustalić ich tożsamość. Ofiary miały od 55 do 65 lat. Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze wespół z kryminalnymi z komendy miejskiej ustalili, że od samego rana w feralnym budynku trwała suto zakrapiana libacja. Uczestniczyło w niej trzech mężczyzn i dwie kobiety.

Czworo uczestników popijawy znajdowało się prosektorium, pozostało znalezienie piątej osoby. Policjanci nie mieli wątpliwości, że mężczyzna ten ma wiedzę o tym, co się stało w „Polonie”. Tym bardziej, że po zbadaniu pogorzeliska okazało się, że pomieszczenie, w którym znaleziono ciała miało zamknięte drzwi, które dodatkowo zablokowano ciężkim fotelem. Tak jakby ktoś chciał uwięzić osoby w nim zgromadzone.

Tragiczny pożar. W zgliszczach znaleziono ciało 64-letniej kobiety

W nocy z wtorku na środę w miejscowości Stołężyn niedaleko Wągrowca (Wielkopolskie) doszło do pożaru domu jednorodzinnego. Z ogniem walczyło w nocy...

zobacz więcej

Tajemnice Jacka B.

Biegli z zakresu pożarnictwa ustalili, że pożar zaczął się od fotela. Nie było to zatem przypadkowe zaprószenie ognia przez pijanych biesiadników, ale morderstwo. Kilka miesięcy później śledczy zatrzymali 62-letniego Jacka B. Według prokuratury, to właśnie on miał uwięzić czworo znajomych w pokoju i podpalić wejście do pomieszczenia. Prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa czterech osób oraz sprowadzenie pożaru.

Jacek B. nie przyznał się do winy. Śledczy podejrzewają, że mężczyzna pokłócił się z kompanami i pijany chciał się na nich „odegrać”.

Oskarżony był w przeszłości karany, ale nie za bardzo poważne przestępstwa. Teraz Jackowi B. grozi od 12 lat więzienia do nawet dożywocia.

źródło:
Zobacz więcej