Raport

Epidemia koronawirusa

Pierwszoligowy stadion imienia Lenina? Klub piłkarski dostał propozycję

Władze miasta postanowiły zmienić liczącą 95 lat nazwę stadionu, aby pokryć część związanych z remontem kosztów (fot. Nils Petter Nilsson/Getty Images)

Klub Varberg BoIS, który właśnie awansował do najwyższej szwedzkiej ligi piłkarskiej – allsvenskan może grać w nadchodzącym sezonie na stadionie imienia... Lenina. Takie plany ma miejscowy milioner, który chce kupić prawa do nazwy obiektu.

Będą derby stolicy? Polonia Warszawa znalazła inwestora

Gregoire Nitot, 44-letni francuski biznesmen i prezes firmy informatycznej SII Polska ma objąć większość udziałów klubu Polonia Warszawa –...

zobacz więcej

Zbudowany w 1925 roku stadion Paskbergsvallen został otarty przez ówczesnego króla Szwecji Gustawa V. Obiekt mieszcący 4500 widzów przez lata przeszedł tylko drobne modernizacje i teraz musi dostosować się do standardów ekstraklasy. Właściciel, władze miasta postanowiły zmienić liczącą 95 lat nazwę, aby pokryć część związanych z remontem kosztów.

Pierwszą ofertę złożył Lasse Diding, który jest najbogatszą osobą w mieście i od młodości zażartym... komunistą. Poza sumą 600 tysięcy koron za rok (60 tys. euro), która jest najwyższą ofertą, emocje i sprzeciw rady miasta wzbudza proponowana nazwa – imienia Lenina.

Liczący 27 tysięcy mieszkańców Varberg położony nad cieśniną Kattegatt jest znanym kurortem i od lat miejscem letnich zgrupowań piłkarskiej reprezentacji Szwecji, która trenuje na lokalnym stadionie.

Tutaj przyjeżdżają co roku też znane zagraniczne kluby. Miasto gościło m.in. Manchester United, Tottenham Hotspur, Leeds, Barcelonę, Lazio a na specjalne zaproszenie „czerwonego milionera” - jak nazywają Didinga media - przyjechało Dynamo Moskwa.

Na łamach lokalnej gazety „Hallands Nyheter” biznesmen powiedział, że nowa nazwa stadionu to nie tylko spełnienie jego marzeń, ale też chęć pomocy klubowi, którego jest wiernym kibicem w pierwszym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej: „mecze na stadionie imienia Lenina z powodu jego nazwy będą opisywane przez media całego świata, na stronach klubów, które tu gościły i będzie to świetny, gigantyczny i w sumie tani PR dla klubu i miasta”.

Na igrzyskach olimpijskich w Tokio będą mobilne meczety

Organizatorzy igrzysk olimpijskich w Tokio wyszli naprzeciw potrzebom tysięcy muzułmanów. Z myślą o osobach, które będą miały kłopot ze...

zobacz więcej

Nie ukrywa, że jest komunistą. Podkreślił także, że pomimo kapitalistycznego sukcesu nie zamierza zdradzać swoich ideałów i idoli z młodości – „będę walczył o nazwę stadionu do końca w sądach kolejnych instancji. W końcu jestem obywatelem wolnego kraju i zasłużonym mieszkańcem tego miasta”.

Już wcześniej wzbudzał lokalne kontrowersje. W swoim hotelu wybudował łaźnię i spa imienia Lenina będące kopią obiektu z St.Petersburga. Drugiemu ze swoich hoteli dał natomiast nazwę „Havana” - na cześć swojego drugiego idola Fidela Castro.

Jak skomentował dziennik „Aftonbladet”, milioner „kąpie się nie tylko w pieniądzach, ale w łaźni swojego idola, a teraz zamierza skompletować swoje komunistyczne imperium stadionem”.

źródło:

Zobacz więcej