Raport

#FabrykahejtuPO

„Oscary otwierają się na inne kultury”. Reżyser „Bożego ciała” o starciu z dużymi wytwórniami

Jan Komasa, reżyser „Bożego ciała”, polskiego kandydata do Oscara (fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT)

Nasz film w zasadzie jest nieoczekiwanym kandydatem. Było wiele innych filmów, na które łożono miliony dolarów, wspomaganych przez takie duże platformy streamingowe jak Netflix czy Amazon – mówi w wywiadzie dla Telewizji Polskiej Jan Komasa, reżyser „Bożego ciała”. Obraz już w nocy z niedzieli na poniedziałek powalczy o Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy.

Ekspert „The Hollywood Reporter”: Ten film prawdopodobnie pokona „Boże ciało”

W walce o Oscary południowokoreański film „Parasite” prawdopodobnie pokona „Boże ciało”. Tak przewiduje ekspert magazynu the Hollywood Reporter...

zobacz więcej

– To, że „Boże ciało” dostało się do tej finałowej piątki, jest dla wszystkich zupełnym zaskoczeniem. Również dla nas – przyznaje polski reżyser. Jak wskazuje, po nominacjach widać, że Oscary otwierają się na inne nacje i inne kultury. – Amerykanie zawsze byli dosyć skupieni sami na sobie. To się zmienia, są coraz bardziej zainteresowani innymi kulturami – mówi Komasa.

Jego film to opowieść o 20-letnim Danielu (Bartosz Bielenia), który podczas pobytu w zakładzie poprawczym zaczyna snuć marzenia o byciu księdzem. Warunkowo zwolniony chłopak zostaje skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Podczas wizyty w miejscowym kościele omyłkowo zostaje wzięty za księdza i zaprowadzony na plebanię. Konsekwentnie udając księdza zaprzyjaźnia się z proboszczem. Duchowny prosi go, by pod jego nieobecność sprawował posługę kapłańską w parafii.

Wśród nominowanych razem z polską produkcją filmów znalazły się: „Kraina miodu” Ljubomira Stefanowa i Tamary Kotewskiej, zdobywca canneńskiej Złotej Palmy „Parasite” Bonga Joon-ho, uhonorowani w Cannes Nagrodą Specjalną Jury „Nędznicy” Ladja Ly (Francja) oraz „Ból i blask” Pedro Almodovara, który przyniósł grającemu w nim główną rolę Antonio Banderasowi nagrodę w Cannes dla najlepszego aktora.

Jak przyznaje Jan Komasa, który z ekipą „Bożego ciała” jest już w Los Angeles od kilku dni, Polska w centrum filmowego świata ma już pewną „ekspozycję”, dzięki naszym filmom i takim twórcom jak Paweł Pawlikowski czy Agnieszka Holland.

– Często też jest podkreślane, jak tutaj jesteśmy – to taka rzecz, której się nie spodziewałem: no fajnie, bo jest nowe pokolenie – przyznaje reżyser.

Tegoroczne statuetki zostaną wręczone po raz 92 w czasie gali w Los Angeles. Laureatów Oscarów poznamy już w niedzielę w nocy.

źródło:
Zobacz więcej