Raport

Epidemia koronawirusa

Viera Jourova, czyli gorsza wersja Fransa Timmermansa [OPINIA]

Frans Timmermans i Viera Jourova w czasie konferencji zorganizowanej przez Komisję Europejską (fot. REUTERS/Eric Vidal)

Imponujące były rozmiary sobotniej demonstracji w Warszawie dla poparcia reformy sądownictwa. Nad nieprzebranym tłumem, który zajął długi odcinek Alei Ujazdowskich, sięgający jednym ramieniem do Placu na Rozdrożu, a drugim opierający się o Plac Unii Lubelskiej, unosił się las biało czerwonych flag, transparentów i tablic, z hasłami wyrażającymi potępienie „kasty sędziowskiej”, domagającymi się końca bezprawia w sądach.

„Tak zwana reforma sądownictwa w Polsce może być nieodwracalna”

Wiceszefowa Komisji Europejskiej Viera Jourova oceniła w wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel”, że „tak zwana reforma w Polsce dotarła do bardzo...

zobacz więcej

Społeczna manifestacja, przeprowadzona pod egidą klubów „Gazety Polskiej”, opowiadająca się za koniecznością kontynuacji reform wymiaru sprawiedliwości, stała się ogromnie ważnym argumentem w sporze z wewnętrznymi przeciwnikami zmian w sądownictwie. Powinna też, jak się wydaje, ostudzić najbardziej zapalczywe i gorące głowy polityków Unii Europejskiej, którzy za cel postawili sobie za wszelką cenę storpedować naprawę polskiego sądownictwa.

Społeczna pomoc na rzecz zmian eksplodowała w najlepszym z możliwych czasie, kiedy ze wszystkich stron nasiliła się kampania chcąca zdusić reformę. A nawet cofnąć ją do stanu sprzed reformy.

Szczególnie silny nacisk na wycofanie się z reformy wymiaru sprawiedliwości w ostatnich dniach zaczął płynąć ze strony Brukseli. Złym duchem okazała się Viera Jourova, która wypowiedziała słowa, w gruncie rzeczy nie tylko dyskredytujące polski rząd, ale w intencjach obrażające go: „Polska reforma jest dokonywana z pomocą łomu”.

Niechcący Viera Jourova dotknęła prawdy. W istocie można powiedzieć, że wobec oporu części środowiska sędziowskiego, przypominającego mentalność „postkomunistycznego betonu”, rząd musi użyć „łomu i młotka”, aby go nadkruszyć.

Przerażające są inne wypowiedzi Viery Jourovej świadczące o przyznaniu sobie z góry prawa do cofnięcia reformy, powołując się na niesprecyzowane i dowolnie interpretowane standardy europejskiej praworządności.

Zabiegi Grodzkiego warte każdych pieniędzy. Brzmi może dwuznacznie, ale niesłusznie

Uff, jaka ulga. Wreszcie skończył się cyrk marszałka Tomasza Grodzkiego, jaki zaserwował nam wszystkim w związku z nowelizacją ustawy o...

zobacz więcej

– Tak zwana reforma w Polsce dotarła do bardzo niebezpiecznego momentu, ponieważ może być nieodwracalna – ubolewała w alarmistycznym tonie.

Szok jest tym większy, że wydawało się, iż zablokowanie w nowej kadencji UE Fransowi Timmermansowi drogi do objęcia powtórnie stanowiska wiceszefa Komisji Europejskiej, zajmującego się sprawami praworządności państw członkowskich, dawało nadzieje na korzystną dla Polski zmianę. Spodziewano się wyraźnych gestów dobrej woli ze strony Komisji Europejskiej. A tu okazuje się, że może być gorzej niż za czasów Timmermansa.

Poprzedni wiceszef KE atakował Polskę, ale robił to z otwartą przyłbicą, czasami nawet zbyt krzykliwie i emocjonalnie, co osłabiało jego natarcia. Działania Viery Jourovej maskowane są rzekomo troskliwymi intencjami, zawierają szczyptę perfidii poprzez przetykanie bezwzględnych, destrukcyjnych poczynań fałszywą życzliwością.

Swoje prawdziwe motywy zdążyła okazać w czasie pobytu w Warszawie. Już wówczas dała też odczuć, że nękanie Polski przez Komisję Europejską w niedalekiej przyszłości stanie się jej hobby. Pierwszym skowronkiem tej postawy był list skierowany w grudniu ubiegłego roku do kilku najważniejszych osób w państwie, wzywający do rezygnacji z korekty ustawy o sądownictwie. Już w tamtym liście wkroczyła bezceremonialnie „w wewnętrzną krajową debatę”, apelując o wstrzymanie prac nad projektem ustawy sądowej.

Na krótko przed odjazdem obwieściła: „Musimy uzgodnić, jak sprawić, by polski wymiar sprawiedliwości mógł być godzien zaufania wśród partnerów europejskich”. Czyli, żeby był zbudowany na modłę, jaką jest w stanie wyprodukować mózg Viery Jourovej.

źródło:
Zobacz więcej