Raport

Epidemia koronawirusa

Hołownia tłumaczy się ze spotu. „Protest młodych ludzi przeciw upolitycznianiu katastrofy”

Hołownia zadrwił z katastrofy smoleńskiej (fot. tvp.info/PAP/Leszek Szymański)

Nie powinno się robić polityki na Smoleńsku, błąd, który popełniliśmy w spocie nie wynikał ze złych intencji – powiedział kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. W jego spocie wyborczym pojawiły się aluzje do katastrofy smoleńskiej. Ostatecznie Hołownia zdecydował się wycofać wideo.

Hołownia przeprasza za spot i zrzuca winę na współpracowników

Szymon Hołownia przeprosił za swój spot wyborczy, w którym pojawiły się aluzje do katastrofy smoleńskiej. Kandydat na prezydenta dodał, że wycofuje...

zobacz więcej

W zaprezentowanym w środę spocie inaugurującym kampanię prezydencką Hołowni m.in. padają słowa: „Będziemy walczyć o każde drzewo. Nie tylko o jedno”. W tym czasie na filmie pokazana jest brzoza, a następnie przelatujący papierowy samolocik.

Spot wywołał wiele głosów oburzenie i krytyki z różnych stron sceny politycznej. W czwartek w mediach społecznościowych Hołownia przeprosił za spot oraz poinformował, że wycofuje go ze swoim kampanijnych materiałów.

– Uważam, że nie powinno się robić polityki na Smoleńsku. Ten błąd, który popełniliśmy, i za który przeprosiłem, bo przeprosiłem i zdjęliśmy spot, nie wynikał z niczyich złych intencji. Młodzi ludzie, którzy ten film robili, chcieli właśnie w taki sposób zaprotestować przeciwko upolitycznianiu tragedii smoleńskiej – powiedział Hołownia w Polsat News.

– Uważam, że forma była niewłaściwa, nie dopilnowałem tego. Każdy z nas popełnia menadżerskie błędy (...) Trudno jest wszystko kontrolować – dodał.

Brzoza i papierowy samolocik. Czarzasty: Hołownia powinien przeprosić

Szymon Hołownia powinien przeprosić za swój spot – powiedział wicemarszałek Sejmu i lider SLD Włodzimierz Czarzasty. – Bez względu, jakie kto ma...

zobacz więcej

Hołownia był pytany o komentarz prezydenckiego rzecznika Błażeja Spychalskiego, który powiedział, że wiele wskazuje na to, iż spot jest efektem zimnej kalkulacji.

– Cieszę się, że rzecznik pana prezydenta jest tak emocjonalnym, otwartym i ciepłym człowiekiem, że nigdy nie kieruje się – prezydent Duda zresztą też – zimną i wyrachowaną polityczną kalkulacją. Oczywiste bzdury. Spiskowe teorie dziejów. Wchodząc do polityki parę miesięcy temu, przyzwyczaiłem się, że ta gra toczy się w taki sposób. Nie, nie było tam żadnej kalkulacji – zapewniał kandydat na prezydenta.

– Smoleńsk dla mnie osobiście był tragedią, nie tylko dla państwa. Pamiętam te swoje uczucia. Mam dalej w telefonie numery do ks. Romana Indrzejczyka, do wielu innych osób, które zginęły w tej katastrofie. Nie będziemy grali Smoleńskiem. Inni tym Smoleńskiem grają i grali i to jest po prostu nie „ok” – zaznaczył kandydat.

źródło:
Zobacz więcej