RAPORT

Wojna na Ukrainie

Weganie wzbudzają w społeczeństwie ogromną niechęć. Większą – tylko narkomani

Według badania ludzie postrzegają wegan jako nadmiernie zadowolonych siebie, zideologizowanych hipokrytów (fot.  Paco Freire/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
Według badania ludzie postrzegają wegan jako nadmiernie zadowolonych siebie, zideologizowanych hipokrytów (fot. Paco Freire/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Dlaczego weganie budzą taką irytację? To pytanie zadali sobie psycholodzy, których zastanawiało, że zwolennicy diety roślinnej nie cieszą się dobrą opinią. Z ich badań płyną zaskakujące wnioski.

„To nie jest jedzenie, to przemoc”. Weganie nie pozwolili klientom robić zakupów [WIDEO]

Prozwierzęcy aktywiści w Auckland w Nowej Zelandii zorganizowali demonstrację mającą na celu uniemożliwienie klientom supermarketu zakupu mięsa....

zobacz więcej

O badaniach dotyczących negatywnych emocji, jakie wzbudzają weganie, napisał BBC. „Wykazały one, że tylko osoby uzależnione od narkotyków są bardziej piętnowani. A najmniej irytujący dla ludzi są ci weganie, którzy jako powód przejścia na jarską dietę podają okrucieństwo wobec zwierząt” – tłumaczy.

Jakie są powody tej niechęci? Zaria Gorvett wskazuje m.in. na hipokryzję wegan, którzy twierdzą, że przemysłowa produkcja mięsa mięsa jest nieekologiczna. Dziennikarka zauważa jednak, że równie wysokie koszty dla środowiska przynosi uprawa niektórych roślin, np. awokado.

Inne przytaczane przez nią argumenty dotyczą tego, że weganie są postrzegani jako nadmiernie zadowolonych z siebie. Ten powód irytacji eksperci tłumaczą głęboko zakorzenionymi uprzedzeniami.

Kampanie prowegańskie prawie bez wpływu na wybory ludzi

„Żyjemy w czasach, przynajmniej w świecie zachodnim, gdzie jest coraz więcej dowodów, argumentów i książek o tym, że jedzenie mięsa jest złe. Mimo to nasze zachowanie nie zmieniło się znacząco” – tłumaczy na łamach BBC Hank Rothgerber, psycholog społeczny z Bellarmine University w Kentucky.

I wskazuje, że bombardowanie mięsożerców nieustannym zachwalaniem diety roślinnej może budzić irytację. Dlatego z jednej strony możemy nawet zgadzać się z osobami wskazującymi na zalety diety jarskiej, ale nie chcemy na nią przechodzić.

Dodatkowo możliwe jest z czasem odczuwanie wewnętrznego dysonansu. Z jednej strony potrafimy się przywiązać do zwierząt, z drugiej strony – jemy je. W psychologicznych analizach pojawia się nawet określenie „mięsnego paradoksu”.

Francja: Rzeźnicy chcą ochrony przed agresją wegan

Francuscy rzeźnicy wystosowali pismo do ministra spraw wewnętrznych Francji Gerarda Collomba. Proszą w nim go o ochronę przed przemocą i...

zobacz więcej

Wynikające z tego napięcie może powodować stres, zirytowanie i pogorszenie nastroju. Ale zamiast zmieniać nasze przekonania lub zachowanie, obwiniamy innych za to, że wywołali w nas takie uczucia, tłumaczą psychologowie.

W celu wyjaśnienia tego zjawiska, przytaczany jest przykład, gdy maklerzy tracą na niektórych inwestycjach, zwykle obwiniają swoich menedżerów. To pozwala im dalej wierzyć, że podejmują doskonałe decyzje, choć mają świadomość, że osiągnęli dokładnie odwrotny efekt.

Poza tym, jak wskazuje Rothgerber, ludzie nie myślą o jedzeniu mięsa jako o ideologii; to po prostu powszechna dieta. A alternatywą jest weganizm, który ma cechy ideologii.

„Spięty, arogancki kaznodzieja”

W ciekawym badaniu, przeprowadzonym przez Julię Minson, psycholog z University of Pennsylvania, uczestnicy zostali poproszeni o wyrażenie swojego zdania postaw wobec wegan. Następnie zostali poproszeni o wskazanie trzech słów, które kojarzyły się z weganami.

Prawie połowa uczestników miała coś negatywnego do powiedzenia, a 45 proc. odpowiedzi zawierało słowo odnoszące się do ich cech społecznych. Na przykład weganie określani byli mianem: „dziwny”, „arogancki”, „kaznodzieja”, „spięty”, „głupi”, „sadystyczny”.

 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej