Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Sędzia Juszczyszyn zawieszony w obowiązkach

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego II instancji zawiesiła sędziego Pawła Juszczyszyna w czynnościach służbowych. Zdecydowano jednocześnie o obniżeniu wynagrodzenia olsztyńskiego sędziego o 40 proc. na czas trwania zawieszenia. Tym samym skład Izby uwzględnił zażalenie zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów na grudniową uchwałę I instancji.

Jak sędzia Juszczyszyn uniknął odpowiedzialności za przekroczenie prędkości [DOKUMENTY]

Sędzia Paweł Juszczyszyn jechał z prędkością 101 km/h w terenie zabudowanym. Okazał legitymacje sędziowską, a Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie...

zobacz więcej

W uzasadnieniu decyzji sędzia Adam Tomczyński powiedział, że żaden sędzia nie może przekraczać granicy prawa. Jak podkreślił, sędziowie nie mogą podważać prerogatyw i osobistych uprawnień prezydenta.

– Sędzia jest związany ustawą, jest związany konstytucją i w tym jarzmie prawnym musi się poruszać – zaznaczył sędzia Tomczyński.

„Żaden sędzia nie może przekraczać granicy prawa”

Jak podkreślił, w tej sprawie wystąpił konflikt między ochroną dobra sędziego a dobrem wymiaru sprawiedliwości. – W tym wypadku ważniejszym z tych dóbr jest dobro wymiaru sprawiedliwości, ochrona tych wartości, które przyświecają spokojnemu sądzeniu przez sądy RP – wskazał sąd.

Sędzia Tomczyński, powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego wskazał, że kwestia powołania sędziego na stanowisko jest prawem i odpowiedzialnością prezydenta „i nikomu nic do prerogatywy prezydenta RP”. Zdaniem Izby Dyscyplinarnej sędzia Juszczyszyn w tej konkretnej sprawie podważył prerogatywy prezydenta RP.

Podkreślił przy tym, że żaden sędzia nie może przekraczać granicy prawa. – To, co zaproponował sędzia Juszczyszyn i uchwała trzech połączonych Izb SN, to nic innego, jak wprowadzenie niepewności prawnej do obrotu sądowego (...) i nic innego, jak obawa, że postępowanie nie będzie trwało dwa lata, tylko cztery lata – zaznaczył.

Zmiana decyzji I instancji

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w II instancji rozpoznawała odwołanie rzecznika dyscyplinarnego sędziów na decyzję podjętą w tej samej Izbie w I instancji w grudniu 2019 r., uchylającą zarządzenie prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego o przerwie w wykonywaniu czynności służbowych przez Juszczyszyna.

O zmianę tamtej decyzji i zawieszenie Juszczyszyna wniósł we wtorek zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Przemysław Radzik. Jego zdaniem, orzeczenie sądu I instancji było dotknięte szeregiem błędów logicznych, a tamta decyzja stanowiła dla niektórych sędziów zachętę do podobnych działań. – Takie działania odnotowaliśmy i są przedmiotem postępowań wyjaśniających i dyscyplinarnych – dodał.

Lewicowy portal, broniąc Juszczyszyna, potwierdza kompromitujące go fakty

Prawicowe media piszą artykuły „demaskujące” sędziego Pawła Juszczyszyna – alarmuje portal OKO.press, wymieniając kilka opisywanych w ostatnich...

zobacz więcej

Jego zdaniem sędzia Juszczyszyn miał jedynie rozpoznać prostą apelację w sprawie cywilnej. – Tymczasem strony nie mogą doczekać się rozstrzygnięcia, bo pan sędzia zawiesza postępowanie, podważając legalność powołania swojego kolegi z sądu rejonowego – mówił sędzia Radzik.

Juszczyszyn „od tej chwili nie sądzi”

Do sprawy odniósł się prezes olsztyńskiego Sądu Rejonowego Maciej Nawacki. Na Twitterze poinformował, że sędzia Juszczyszyn „od tej chwili nie sądzi, jego sprawy podlegają rozlosowaniu”. „Na tym polega szacunek wobec obywateli, prawa i sądu” – dodał.

Jak stwierdził we wcześniejszym wpisie, „wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem orzeczenie TSUE i nie słuchać kłamstw”.

Obrońcy sędziego Juszczyszyna, choć obecni w SN, nie weszli na salę rozpraw. – Izba Dyscyplinarna sądem nie jest, osoby orzekające w tej Izbie nie są sędziami, zatem jakakolwiek decyzja by dziś nie zapadła, nie ma ona żadnego prawnego znaczenia, a sędzia Juszczyszyn będzie wykonywał swoje obowiązki – powiedział dziennikarzom jeden z nich, mec. Mikołaj Pietrzak. Sędzia Juszczyszyn z Olsztyna, rozpatrując przed miesiącem apelację w sprawie cywilnej, uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez obecną KRS był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. list poparcia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Skutkowało to m.in. decyzją prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego – a także członka KRS – Macieja Nawackiego o odsunięciu Juszczyszyna od orzekania. Juszczyszyn został odsunięty od orzekania na miesiąc, bo na taki okres może „zawiesić” sędziego prezes sądu. O ewentualnym przedłużeniu tego okresu decyduje już SN, który w I instancji na zawieszenie się nie zgodził.

źródło:
Zobacz więcej