RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Fake newsy Kidawy-Błońskiej w Londynie. Mówiła o zakazach wjazdu osobom LGBT [WIDEO]

Małgorzata Kidawa-Błońska w trakcie spotkania z brytyjską Polonią w Londynie poruszyła temat polityki, która – jak stwierdziła – „podzieliła nasze społeczeństwo”. Kandydatka PO na prezydenta mówiła, że w Polsce istnieją miejscowości, „gdzie są znaki zakazu wjazdu dla osób o innej orientacji seksualnej”. Tym samym powieliła fałszywe informacje, bo w rzeczywistości takich znaków nie ma, a zdjęcia tabliczek przy wjeździe do miast z napisem - „strefa wolna od LGBT” były tylko wizją lewicowego aktywisty.

Aktywista LGBT rozwiesił prowokacyjnie tabliczki. Verhofstadt wzywa KE do interwencji w Polsce

Guy Verhofstadt, belgijski europarlamentarzysta, przywódca liberalnej frakcji ALDE w PE, wezwał Komisję Europejską do „podjęcia natychmiastowych...

zobacz więcej

Posłanka KO od piątku przebywa w Londynie na zaproszenie Komitetu Obrony Demokracji.

Do przybyłej na spotkanie Polonii Kidawa-Błońska mówiła, że w naszym kraju jest „za dużo polityki w życiu ludzi”. Jej zdaniem polityka podzieliła nasze społeczeństwo; „wszystkie instytucje, wszystko jest podzielone na pół” – oceniła.

– Mówi się, że nie należy nikogo wykluczać, ale w przedszkolach dzieci nie mogą iść na kinderbal do drugiego dziecka, bo rodzice różnią się politycznie. Zobaczcie, do czego myśmy doszli w Polsce – apelowała do słuchaczy.

Jak stwierdziła, „tak się uśmiechamy, ale to jest przerażające, że takie rzeczy się dzieją”.

W tym miejscu wspomniała o sprawie tzw. „stref wolnych od LGBT”. – To jest przerażające, że są w Polsce miejscowości, gdzie są znaki zakazu wjazdu czy bycia dla osób o innej orientacji seksualnej – powiedziała Kidawa-Błońska.

O sprawie domniemanych „znaków zakazu wjazdu” – które opisuje kandydatka PO – pisaliśmy na portalu tvp.info pod koniec stycznia.

Wówczas liberalny belgijski europarlamentarzysta Guy Verhofstadt wezwał Komisję Europejską do „podjęcia natychmiastowych działań przeciwko polskim władzom” i ich „obrzydliwym praktykom”. Także wtedy powodem były znaki z napisem „strefa wolna od LGBT”.

Zdjęcia tabliczek przymocowanych do znaków wjazdu do miejscowości pojawiły się w internecie. Szybko okazało się jednak, że nie jest to inicjatywa lokalnych samorządów – jak próbowały to przedstawiać niektóre media i politycy – a lewicowego aktywisty Barta Staszewskiego. On sam zresztą przyznał się do umieszczenia „symbolicznych, dużych, stalowych znaków”.

PE potępił w rezolucji „mowę nienawiści wobec osób LGBTI”

Parlament Europejski w Strasburgu w głosowaniu przyjął rezolucję potępiającą dyskryminację i mowę nienawiści wobec osób LGBTI, a także „strefy...

zobacz więcej

Staszewski przygotował listę miejscowości, powiatów czy gmin w Polsce, gdzie, jego zdaniem, osoby o odmiennej orientacji seksualnej są dyskryminowane. Aktywiście chodziło o samorządy, które w ostatnich miesiącach deklarowały, że sprzeciwiają się promowaniu ideologii LGBT.

Na liście aktywisty LGBT znalazło się 21 gmin, 17 powiatów i 4 województwa. Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami wskazanych przez Staszewskiego samorządów, podjęte przez nich uchwały miały być jedynie wyrazem obrony wartości chrześcijańskich, szkół i tradycyjnej rodziny przed wpływem ideologii LGBT.

– Osoby o żadnej z orientacji seksualnych nie powinny się niczego obawiać – zapewniali urzędnicy.

źródło:
Zobacz więcej