Grypa atakuje. 339 tys. zachorowań i pięć zgonów w pierwszych tygodniach stycznia

Specjaliści przekonują, że dobrym sposobem zapobiegania infekcjom i powikłaniom powodowanym przez wirusy grypy są szczepienia (fot. Shutterstock/Tero Vesalainen)

W pierwszych trzech tygodniach stycznia zanotowano w Polsce 339 tys. przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę – wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. Z powodu tej choroby zmarło pięć osób.

Szumowski: koronawirus prędzej czy później dotrze do Polski. To nic nadzwyczajnego

– Koronawius prędzej czy później będzie w Polsce i to nie będzie nic nadzwyczajnego. Nie czekamy na to, ale i nie obawiamy się. Jesteśmy...

zobacz więcej

Z kolejnych meldunków epidemiologicznych wynika, że od 1 do 7 stycznia było 89 tys. 211 przypadków; od 8 do 15 stycznia 122 tys. 430, a od 16 do 22 stycznia – 127 tys. 696. Łącznie to 339 tys. 337 przypadków.

Z powodu grypy lub jej podejrzenia wystawiono w tym czasie 1506 skierowań do szpitala (odpowiednio w poszczególnych tygodniach 393, 498 i 615).

Między 1 a 22 stycznia z powodu grypy zanotowano pięć zgonów. Cztery z tych osób miały więcej niż 65 lat, jedna była w przedziale 15–64.

Specjaliści przekonują, że dobrym sposobem zapobiegania infekcjom i powikłaniom powodowanym przez wirusy grypy są szczepienia. Niezwykle istotne, jak podkreślają eksperci, jest także przestrzeganie zasad higieny, m.in. częste mycie rąk oraz kichanie i kasłanie w zgięcie łokciowe. Dzięki temu dłonie nie zostaną skażone wirusem i chory nie przeniesie go na inne osoby.

W miejscach publicznych i w środkach transportu należy unikać niepotrzebnego dotykania powierzchni i elementów ich wyposażenia. Lekarze radzą, aby zadbać o kondycję fizyczną i właściwą dietę, co ma znaczący wpływ na odporność.

Wizyta u lekarza jest zalecana przy wystąpieniu objawów takich, jak: gorączka, bóle głowy, bóle mięśniowo–stawowe, kaszel, ból gardła lub duszność. W razie podejrzenia lub rozpoznania grypy nie należy chodzić do pracy i pozostać w domu. Zmniejsza to ryzyko groźnych powikłań i ogranicza rozprzestrzenianie się choroby.

źródło:

Zobacz więcej