RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sąd podwyższył wyrok za zabicie 17-latka. Rodzina: To tyle, co za psa

– Myślę o nim dzień i noc, i płaczę – mówiła mama Patryka P. – Takie wyroki są za zabicie psa – dodawała babcia, która do sądu przyszła z portretem wnuka (fot. PAP/Jan Dzban)

Z pięciu do ośmiu lat więzienia Sąd Apelacyjny w Gdańsku podwyższył wyrok dla Wojciecha M., oskarżonego o śmiertelne ugodzenie nożem 17-latka podczas bójki w miejscowości Brzoza koło Bydgoszczy w grudniu 2017 r. Wyrok jest prawomocny. Skazany twierdził, że stanął w obronie kolegi.

Wbił nóż w plecy przypadkowej osobie. Sprawca ma 14 lat

Nastolatek z Bydgoszczy bez żadnego powodu zaatakował nożem przypadkową osobę. Zadał cios 8-centymetrowym nożem. Ostrze złamało się i utknęło w...

zobacz więcej

Jak wynika z ustaleń prokuratury, w grudniu 2017 r. w Brzozie dwaj bracia P., Emil i Patryk, poturbowali Bartosza P. Przyczyną były plotki, że Patryk P. z domu Bartosza P. ukradł osiem butelek dobrej wódki.

Godzinę po bójce Emila i Patryka zaczepił Bartosz P. w towarzystwie Olafa Ł. Chodziło o „wyrównanie rachunków”.

- Najpierw się szarpaliśmy, potem doszło do bójki. Wojciech M. stał z boku, nie wtrącał się. W pewnej chwili widziałem Olafa na ziemi, nie wiem czy się potknął... Chyba tak. Patryk stał obok niego. Wtedy Wojciech M. zaatakował go od tyłu nożem – zeznawał w trakcie rozprawy w I instancji brat ofiary.

Na pytanie obrońcy, czy Emil P. widział moment pchnięcia nożem, 16-latek zeznał, że powiedział mu o tym Olaf Ł.

– Potem widziałem, jak Wojciech M. się oddala. Poszedłem za nim, chciałem zatrzymać. Zaatakował mnie nożem, uderzył na wysokości pasa, ale się uchyliłem – wyjaśniał Emil P.

Nożownik w Zakopanem. Rzucał w okna kamieniami, potem zabił

Zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa usłyszał 30-letni nożownik z Zakopanego. Mężczyzna w czwartek wtargnął do jednego z domów w Zakopanem, w...

zobacz więcej

Wojciech M. opowiadał, że widział, jak Patryk P. siedzi na leżącym Olafie. Obok chłopaków leżała ułożona w stertę kostka brukowa.

– Miałem w głowie tylko to, że za chwilę ten siedzący na Olafie chwyci kostkę i uderzy go w głowę. Uznałem, że się boję i pomogłem sobie nożem. Ojciec mi wyjaśniał, że jak wyciągam nóż, to muszę go już użyć, bo inaczej mi go zabiorą i ja dostanę. Chciałem tylko przerwać te bójkę – tłumaczył.

– Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co się stało. Mam świadomość, że przeze mnie zginął człowiek – zapewniał sprawca.

Według prokuratury Wojciech M. Dźgnął Patryka P. w udo, powodując uszkodzenie tętnicy, w pośladek i sześciokrotnie w jelita.

Krótko po bójce drogą przechodziła matka ofiary. Zeznała, że syn leżał na ziemi, miał plecy zalane krwią. Obróciła go. – Mama, noga... – powiedział tylko. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

„Giń! Giń!”. 9-latek usiłował zamordować siostrzyczkę

9-letni chłopiec z Florydy usiłował zamordować swoją 5-letnią siostrę, dźgając ją nożem kuchennym. Zabójstwo udaremniła matka. Dziecko ma usłyszeć...

zobacz więcej

W kwietniu 2019 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał Wojciecha M. winnym ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. Przestępstwo to zagrożone jest karą do 15 lat pozbawienia wolności, ale sąd wymierzył wyrok pięciu lat. Orzekł też 50 tys. zł zadośćuczynienia dla matki i ojca 17-latka. Od wyroku odwołały się wszystkie strony procesu.

Tuż po decyzji bydgoskiego sądu złożenie apelacji zapowiedział prokurator generalny Zbigniew Ziobro. – Potworna tragedia, a kończy się oburzająco niskim wyrokiem – mówił wówczas.

Według gdańskiego sądu, sąd I instancji przy orzekaniu kary dla Wojciecha M. nienależycie ocenił jego duży stopień demoralizacji i złą opinię z pobytu w areszcie.

Sąd uznał, że oskarżony mógł uniknąć sięgania po nóż i użyć np. perswazji słownej, aby zażegnać konflikt między jego kolegą i ofiarą, 17-letnim Patrykiem P.

Nożownik wtargnął do komendy policji. Zaatakował kobietę

63-letni meżczyzna zaatakował w poniedziałek nożem recepcjonistkę w holu Komendy Miejskiej Policji w Rybniku (Śląskie). Ranna trafiła do szpitala,...

zobacz więcej

– Już tylko fizyczne wzięcie do ręki noża, dowodu zabezpieczonego w tej sprawie, sprawdzenie jego długości i wagi pozwala uznać twierdzenia obrońcy, że oskarżony nie wiedział, jakie mogą być następstwa jego czynu przy dwóch uderzeniach, jako zupełnie dowolne – wskazał w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu orzekającego Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Dariusz Malak.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, rodziców ofiary, Łukasz Rybak powiedział dziennikarzom, że wyrok jest „daleki od ich oczekiwań”.

– Jest niezgodny z wnioskami złożonymi w apelacji. Przede wszystkim oczekiwaliśmy zmiany kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo, a sąd uznał to za chybione żądanie. Sąd nie uznał też naszego wniosku o podwyższenie kwoty zadośćuczynienia do 150 tys. zł. Wystąpimy teraz o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku i będziemy rozważać złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego – dodał adwokat.

Atak nożownika w szpitalu na Mazowszu

49-letni mężczyzna przebywający na leczeniu w szpitalu w Kozienicach zaatakował innego pacjenta nożem. Nożownik trafił do szpitala psychiatrycznego.

zobacz więcej

– To jest za niski wyrok. Takie wyroki dostają ci, którzy zabijają psy. On powinien dostać co najmniej 15 lat więzienia. Przecież zabijał umyślnie – powiedziała dziennikarzom babcia chłopaka, która przyniosła do sądu jego zdjęcie oprawione w ramkę.

– Nie zgadzam się na taki wyrok. Ciągle w dzień i w nocy myślę o synu, i płaczę – dodała matka Patryka.

Śledztwo sprawie śmierci Patryka P. zostało przeniesione do prokuratury w Gdańsku, ponieważ oskarżony jest synem znanego bydgoskiego adwokata.

W kwietniu 2019 r. Zbigniew Ziobro mówił, że „jeśli potwierdzą się doniesienia mediów, jakoby sprawca tego czynu mógł liczyć na specjalne traktowanie i ulgową taryfę ze względu na rodzinne koneksje, to sprawa ta będzie wymagała wyciągnięcia konsekwencji”.

źródło:
Zobacz więcej