RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Pilot helikoptera z Bryantem na pokładzie chciał ominąć chmury

Pilot poprosił o specjalne zezwolenie na lot w gęstej mgle i je otrzymał (fot.Christian Petersen/Getty Images)

Federalna śledcza poinformowała, że pilot helikoptera z Kobem Bryantem na pokładzie w swoim ostatnim komunikacie powiedział kontrolerom ruchu lotniczego, iż zwiększył wysokość, by ominąć warstwę chmur. Legendarny koszykarz zginął w niedzielę w katastrofie śmigłowca.

„Okropna wiadomość”. Świat komentuje śmierć Bryanta

„To okropne wiadomości” – skomentował na Twitterze Kobe'ego Bryanta prezydent USA Donald Trump. Do sprawy odnieśli się również m.in. polski...

zobacz więcej

Na miejscu tragedii w Calabasas pracuje zespół śledczych Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Należąca do niego Jennifer Homendy przekazała dziennikarzom kilka danych dotyczących wypadku. Zaznaczyła, że części helikoptera są porozrzucane w dużej odległości od siebie.

– Kawałek ogona znajduje się u stóp wzgórza, a kadłub po drugiej jego stronie. Około 100 m dalej jest wirnik – relacjonowała.

W mediach niektórzy eksperci sugerowali, że przyczyną wypadku mogła być gęsta mgła. Warunki były na tyle trudne, że śmigłowce policji i szeryfa hrabstwa wtedy w ogóle nie wylatywały.

– Sprawdzimy wszystko – od historii pilota po silniki. Patrzymy na człowieka, maszynę i przyrodę. Pogoda to tylko niewielka część tego – zaznaczyła Homendy.

Kobe Bryant nie żyje. Słynny koszykarz zginął w katastrofie śmigłowca

Słynny koszykarz NBA Kobe Bryant zginął w wypadku śmigłowca. Maszyna z pięcioma osobami na pokładzie spadła w miejscowości Calabasas w Kaliforni...

zobacz więcej

Pilot poprosił o specjalne zezwolenie na lot w gęstej mgle i je otrzymał. Zwrócił się też do kontrolerów ruchu o śledzenie jego lotu. Wówczas uzyskał od nich odpowiedź, że jego śmigłowiec jest zbyt nisko, by mogli mu pomóc.

– Około cztery minuty później pilot przekazał im, że zwiększa wysokość, by ominąć warstwę chmur. Kiedy zapytano go, co planuje potem zrobić, nie uzyskano już odpowiedzi. Dane radaru wskazują, że wspiął się na wysokość 701 m, a następnie zaczął skręcać w lewo. Ostatni kontakt radiowy miał miejsce ok. godz. 9.45 czasu miejscowego – podała śledcza.

Jak dodała, dwie minuty później ktoś znajdujący się na ziemi zadzwonił pod numer 911, zgłaszając wypadek.

Łącznie zginęło dziewięć osób. Na pokładzie, poza 41-letnim Bryantem, znajdowała się m.in. jego 13-letnia córka Gianna.

źródło:

Zobacz więcej