Aktywiści opozycji zaszczuli sędziego. Prezes sądu pod presją odsunął go od kolejnych spraw

Pseudoorzeczenie SN z 23 stycznia nie wywołuje skutków prawnych – przypomniał Czarnek (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Prezes Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia Krzysztof Kurosz wydał zarządzenie o wstrzymaniu przydziału nowych spraw sędziemu Michałowi Klusce. Tylko dlatego, że ten ostatni został powołany przez Krajową Radę Sądownictwa po reformie. – To jest działanie absolutnie sprzeczne z konstytucją. To zamach na niezawisłość sędziego i nieusuwalność sędziów – komentuje tę sprawę konstytucjonalista, prof. Przemysław Czarnek.

Kurosz wydał swoje zarządzenie o wstrzymaniu przydziału spraw SSR Michałowi Klusce w poniedziałek, po tym, jak w piątek, 24 stycznia, troje działaczy KOD-u wtargnęło na salę sądową podczas pracy sędziego Kluski, urządzając krótką demonstrację. Rozwinięto transparent, na którym umieszczone było wezwanie do „odwieszenia togi”. Zarzucono także Klusce, że jest „sędzią z neo-KRS”.



W swoim zarządzeniu prezes Sądu powołał się na art. 22 par. 1. ustawy o ustrojów sądów powszechnych oraz tzw. „uchwałę Sądu Najwyższego” z dnia 23 stycznia 2020 r.

„Uchwała SN nie jest źródłem prawa i żaden sędzia nie jest nią bezpośrednio związany”

Uchwała Sądu Najwyższego, nawet taka posiadająca moc zasady prawnej, nie jest źródłem prawa i żaden sędzia sądu powszechnego ani wojskowego nie...

zobacz więcej

– Prezes sądu nie mógł tego zrobić, to jest działanie absolutnie sprzeczne z konstytucją. To jest zamach na niezawisłość sędziego i nieusuwalność sędziów. Pseudoorzeczenie Sądu Najwyższego z czwartku nie wywołuje żadnych skutków prawnych – wyjaśnił tę sytuację w rozmowie z portalem tvp.info prof. Przemysław Czarnek, konstytucjonalista.

Jak wskazał nasz rozmówca, „pseudoorzeczenie SN nie może wywołać żadnych skutków prawnych, bo zostało wydane w postępowaniu, które zostało zawieszone; a nie da się wydać orzeczenia w postępowaniu zawieszonym”.

Jednak nawet gdyby wywoływało, to też nie daje prezesowi sądu niższej instancji takiego prawa, dlatego że orzeczenie SN nie obowiązuje sądów niższych instancji – dodał Czarnek.

Prawnik podkreślił także, że prawa wstrzymania sędziemu przydziału spraw nie daje również art. 22 par. 1. ustawy o ustrojów sądów powszechnych, na który powołał się Kurosz. – Absolutnie taki prezes sądu dopuścił się złamania przepisów prawa – ocenił ekspert.

– Rozumiem postępowanie sędziów, którzy w chaosie spowodowanym pseudoorzeczeniem SN na wszelki wypadek zawieszają czy odraczają postępowania po to, żeby zobaczyć, co się będzie dalej działo i jakie będzie uzasadnienie tego pseudoorzeczenia – powiedział rozmówca portalu tvp.info. Taką decyzję niezależnie od zarządzenia prezesa Kurosza podjął m. in. sędzia Kluska.

źródło:
Zobacz więcej