Gawłowski zasiądzie na ławie oskarżonych. Zarzuty: Korupcja i... plagiat pracy doktorskiej

28 stycznia na ławie oskarżonych ponownie zasiądzie senator Stanisław Gawłowski, były sekretarz generalny Platformy Obywalelskiej. Prokuratura stawia mu siedem zarzutów. Cztery z nich dotyczą korupcji, ale śledczy oskarżają polityka również o pranie brudnych pieniędzy i plagiat pracy doktorskiej. O sprawie przewodu doktorskiego już w 2014 r. informował pewien koszaliński dziennikarz. I własnie za to stracił pracę.

Niezrzeszony senator wziął udział w głosowaniu na szefa PO

„Wybór nie jest łatwy. Z kilku dobrych kandydatów trzeba wybrać najlepszego!” – napisał na Twitterze Stanisław Gawłowski. Polityk, który był...

zobacz więcej

Jak wyjaśnił prok. Witold Grdeń z Prokuratury Krajowej, zdaniem śledczych Gawłowski „działajac w krótkich odstępach czasu przywłaszczył sobie autorstwo oraz wprowadził w błąd co do autorstwa części cudzych utworów”, wykorzystując je w redagowaniu swojej rozprawy doktorskiej.

Na pytanie o to, z jakiej biblioteki senator korzystał, pisząc pracę doktorską, ten odpowiedział, że pracował na źródłach dostępnych w internecie. Pytany z kolei, na jakich konkretnie – zasłaniał się brakiem pamięci. Dobrze pamiętał natomiast słowa polityka PiS Czesława Hoca, który mu rzekomo powiedział: „nam nie chodzi o żaden plagiat, my chcemy ciebie zamknąć”.

– Ja tak miałem powiedzieć? Mogę się jedynie uśmiechnąć i życzyć zdrowia panu senatorowi. Oskarżony, który ma zarzuty, może powiedzieć wszystko – skomentował stanowisko Gawłowskiego Hoc w TVP3 Szczecin.

Koszaliński dziennikarz Krzysztof Sapała twierdzi, że już w 2014 r. dotarł do osób, które miały kopię doktoratu Gawłowskiego.

– Słyszałem, co ten doktorat zawiera, jakie błędy. Nawet laik czy dziecko patrząc w tekst tego doktoratu zauważyłoby, że są tam straszne błędy – powiedział Sapała.

Kontakt do niezrzeszonego senatora Gawłowskiego. Podał maila Platformy

Senator niezrzeszony Stanisław Gawłowski – wcześniej poseł PO i sekretarz generalny tej partii – na stronach internetowych Senatu przedstawił w...

zobacz więcej

Gawłowski utrzymywał wówczas, że dysertacja to sposób na zabicie czasu w długie wieczory z dala od żony. Za felieton „Długie, samotne wieczory”, stanowiący satyrę na przewód doktorski senatora, Sapała został wyrzucony z pracy. Jak twierdzi, cztery dni po telefonie Gawłowskiego.

Gawłowski przez pewien czas przebywał w areszcie w związku z zarzutami dotyczącymi afery melioracyjnej, która wybuchła za rządów PO-PSL w 2014 r. Według śledczych chodziło o ustawianie przetargów na kwotę ponad 600 mln zł w zarządzie melioracji i urządzeń wodnych w Szczecinie.

Przebywając w areszcie, Gawłowski startował do Senatu jako kandydat niezależny. Zdobył mandat. 25 stycznia 2020 r. głosował w wyborach na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, co oznacza, że jest członkiem partii. Nadal jednak jako senator nie należy do żadnego klubu – jest senatorem niezrzeszonym.

źródło:
Zobacz więcej