RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

„Kasta nie miałaby szans, gdyby nie płaciła polską suwerennością”

– Kasta (…) zachowuje się jak rasowa partia polityczna. Gra o władzę, gra o panowanie, właściwie gra o zdefiniowanie nowego ustroju, w którym ten „demos” w nazwie „demokracja” będzie tylko jakimś listkiem figowym – stwierdził w programie „Strefa starcia” redaktor naczelny tygodnika „Sieci”. Jacek Karnowski odniósł się do oporu części środowiska sędziowskiego wobec proponowanej przez większość rządzącą reformy wymiaru sprawiedliwości.

Ziobro: Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa

Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tzw. uchwała nie powoduje żadnych skutków prawnych. To jest interpretacja jedyna...

zobacz więcej

Reforma była głównym tematem poruszonym w programie. Pytanie brzmiało, czy ostatnie wystąpienia części środowiska sędziowskiego przeciwko reformom, w tym nowelizacji ustaw sądowych, rozszerzającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów, to „wojna na całego”? Jacek Karnowski jest przekonany, że tak właśnie jest, gdyż spór ze strony sędziów ma charakter polityczny.

– Myślę, że nasuwają się tu dwie uwagi. Pierwsza jest taka, że tzw. kasta – czyli ta elita sędziowska czy grupa trzymająca władzę w wymiarze sprawiedliwości, bo to był taki system hierarchiczny, z rozpisanymi rolami – zachowuje się jak rasowa partia polityczna. Gra o władzę, gra o panowanie, właściwie gra o zdefiniowanie nowego ustroju, w którym ten „demos” w nazwie „demokracja” będzie tylko jakimś listkiem figowym – ocenił publicysta.

– Zauważmy, że to jest gra rozpisana na wiele miesięcy. Gra, w której są rozdane role. Gra bardzo bezwzględna. Gra po prostu o zwycięstwo. To jest jedna uwaga – to są zachowania stricte polityczne – dodał.

Zdaniem dziennikarza, rzeczona część środowiska sędziowskiego byłaby na straconej pozycji, gdyby nie wsparcie instytucji unijnych.

– Moim zdaniem, ta kasta nie miałaby szans, gdyby nie płaciła polską suwerennością. Ona płaci polską suwerennością przesuwając część kompetencji państwa polskiego, czy też próbując przesunąć, do instytucji unijnych, do trybunałów – poza traktatami, poza zwyczajami. Robi to po prostu bardzo cynicznie, na zimno – ocenił.

– To szkodzi Polsce, bo jaka będzie Polska, jeżeli w tym boju teraz kasta wygra? (...) Czy my coś w Polsce będziemy mogli zmienić – w lewo, w prawo, do góry, do dołu? Nic nie będziemy mogli zmienić, nasze głosowanie przestanie mieć znaczenie. To będzie jakiś faktycznie nowy ustrój – dodał Karnowski.

W opinii dziennikarza w sporze o reformę kluczowa będzie kwestia poparcia społecznego dla planów obozu rządzącego.

– Jest moment szczególny i obóz rządzący ma bardzo trudną sytuację, ale na pewno wsparcie Polaków jest bardzo ważne. Jeżeli go zabraknie w tym momencie, to nie będzie szans na ocalenie naszej suwerenności – ocenił Karnowski.

źródło:
Zobacz więcej