Remigiusz Mróz rozsierdził wójta „niespotykanie spokojnej miejscowości”

Jak zaznaczył wójt, literacka „promocja” o wsi nie jest mu potrzebna (fot. Pexels/ pixabay)

Popularny pisarz wydał w tamtym roku kryminał „Listy zza grobu”, który jest początkiem nowej serii powieściowej. W książce opisał fikcyjną szajkę bandytów, którzy specjalizują się w fałszerstwach, wyłudzeniach, haraczach, porwaniach i zabójstwach. Choć szajka jest wymyślona, to działa we wsi, która naprawdę istnieje. Teraz wójt gminy Białopole domaga się od Remigiusza Mroza zaprzestania szkalowania gminy.

„Żona chciała, żebym mógł z Tobą spać dwa razy w roku”. Syn Orwella opublikował jego listy

Brytyjski pisarz George Orwell pisał w liście do koleżanki, że za zgodą jego żony mogą uprawiać seks dwa razy w roku. Rozwiązłość Orwella wyszła na...

zobacz więcej

Liczące ok. trzech tysięcy mieszkańców Białopole w województwie lubelskim żyje wypowiedzią wójta Henryka Maruszewskiego na temat znanego autora kryminałów. Wójt na łamach lokalnego pisma „Nowy Tydzień” sugeruje, że pisarz wymyślił gang z Białopola, bo nie lubi tej wsi.

– Pewnie był tu na jakiejś zabawie i mu spuścili lanie. Innej możliwości nie widzę, jak tylko osobisty uraz. Mógł podać wymyśloną nazwę! Białopole to niespotykanie spokojna miejscowość, tu nigdy nic takiego się nie działo – stwierdził Maruszewski.

Jego słowa potwierdza dziennikarz „Nowego Tygodnia”: „Faktycznie, można powiedzieć, że spokojna, bo w ub. r. policja odnotowała zaledwie 71 interwencji w samym Białopolu, podczas gdy np. w Dubience już 96”.

Wójt, który przy okazji przyznaje, że woli romanse od kryminałów, zżyma się, że taka literacka „promocja” mu niepotrzebna i wskazuje na pozytywny przykład Zenka Martyniuka.

– Ważniejsze dla mnie, że Zenek dwa razy był u nas na dożynkach. Osobiście go zaprosiłem, bo zawsze lubiłem jego piosenki, zanim jeszcze Kurski się na nim poznał – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej