Rodzice porzucili dzieci na lotnisku. Jedno z nich mogło mieć koronowirusa

Rodzeństwo przez kilkadziesiąt minut siedziało samotnie na terminalu (fot. PAP/EPA/ANDY RAIN/ zdjęcie ilustracyjne)

Chłopca i dziewczynkę zatrzymano przed wejściem do samolotu, ponieważ jedno z dzieci miało gorączkę. Spanikowani rodzice postanowili wsiąść na pokład i zostawić dzieci na lotnisku międzynarodowym Nanjing Lukou we wschodniej prowincji Jiangsu w Chinach.

Rzecznik GIS: W Polsce mogą zdarzyć się przypadki osób z koronawirusem

Rzecznik prasowy Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Bondar zapewnił, że Europie nie grozi „wielka epidemia koronawirusa”. – Prawdopodobne jest, że...

zobacz więcej

W mediach pojawiły się szokujące zdjęcia, na których widać porzucone dzieci. Jak podają lokalne media, rodzice mieli to zrobić z obawy przed śmiertelnie groźnym koronawirusem, którym być może zaraził się ich syn. Chłopczyk miał gorączkę, a to jeden z objawów choroby.

Para początkowo nalegała, żeby wpuścić dzieci i zablokowali nawet bramki. Jednak nie udało się przekonać załogi i po prawie dwóch godzinach wsiedli do samolotu bez dzieci. Nie byli już nimi zainteresowani, bo zdecydowali się na samotną podróż. Rodzeństwo przez kilkadziesiąt minut siedziało samotnie na terminalu.

Pracownicy linii lotniczych i inni pasażerowie byli bardzo zaskoczeni reakcją opiekunów.

Po dłuższym czasie pozwolono rodzeństwu wejść do samolotu.

Zdarzenie to wyszło na jaw, kiedy jeden z pasażerów opublikował zdjęcia tych dzieci na chińskim portalu społecznościowym Weibo.

Przez koronawirusa zmarło już 41 osób a 1287 jest zarażonych. Pod stałą opieką lekarską jest ponad 8 tysięcy.

Objawy choroby to zazwyczaj gorączka, kaszel i trudności w oddychaniu.

źródło:
Zobacz więcej