Aktywista LGBT rozwiesił prowokacyjnie tabliczki. Verhofstadt wzywa KE do interwencji w Polsce

Guy Verhofstadt wezwał Komisję Europejską do „podjęcia natychmiastowych działań przeciwko polskim władzom” (fot. Finnbarr Webster/Getty Images; Facebook/Bart Staszewski - aktywista)

Guy Verhofstadt, belgijski europarlamentarzysta, przywódca liberalnej frakcji ALDE w PE, wezwał Komisję Europejską do „podjęcia natychmiastowych działań przeciwko polskim władzom” i ich „obrzydliwym praktykom”. Powodem są zdjęcia tablic z nazwami miejscowości, przy których umieszczono mniejsze znaki z napisem „strefa wolna od LGBT”. Jednak dodatkowe tabliczki nie są inicjatywą lokalnych samorządów, a lewicowego aktywisty, który przygotował listę takich miejsc, gdzie rzekomo obowiązują takie „strefy”.

„PiS gorszy niż Trump”. Guy Verhofstadt znów atakuje

Szef frakcji ALDE (liberałowie i demokraci) w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt po raz kolejny wypowiedział się na temat polskiej polityki....

zobacz więcej

Za projektem stoi Bart Staszewski, który – jak sam o sobie pisze na stronie internetowej przedsięwzięcia i swoim profilu na Facebooku – jest aktywistą LGBT i reżyserem. W czwartek rano opublikował w mediach społecznościowych wpis ze zdjęciami czterech osób, stojących kolejno przed znakami wjazdowymi do: Świdnika, Końskowoli, Niedrzwicy Dużej i Puław.

Jak czytamy w jego poście, „strefy wolne od LGBT stały się faktem”. Z tego powodu Staszewski „rusza w Polskę”, by sfotografować ludzi, którzy żyją, mieszkają i pochodzą z takich „stref”.

Bart Staszewski przyznaje się do umieszczenia znaków

Aktywista przyznaje, że to on, w ramach swojego projektu, przymocował pod nazwami miejscowości „symboliczne, duże, stalowe znaki”. Galeria ma pokazać – jak twierdzi działacz LGBT – „prawdziwych ludzi, których radni tak się boją”.



Staszewski nieco więcej o przedsięwzięciu rozpisuje się w języku angielskim na swojej stronie internetowej. Możemy tam przeczytać, że nazwy „strefy wolne od LGBT” to wynik działań podjętych przez lokalne samorządy w Polsce, które deklarowały w ostatnich miesiącach, że sprzeciwiają się promowaniu ideologii LGBT.

„Deklarowane strefy, choć niewykonalne i uważane przede wszystkim za symboliczne, stanowią próbę stygmatyzacji i wykluczenia członków społeczności LGBT. We wrześniu 2019 r. w Polsce złożono około 30 różnych deklaracji strefy wolnej od LGBT, wzięły w tym udział m.in. cztery województwa w południowo-wschodniej części kraju: małopolskie, podkarpackie, świętokrzyskie i lubelskie” – opisuje. Aktywista przygotował listę takich miejsc. Znalazły się na niej 21 gmin, 17 powiatów i wspomniane 4 województwa. Jak zapowiedział Staszewski, on sam zamierza odwiedzić wszystkie te miejsca i sfotografować ich mieszkańców z przygotowanymi przez siebie tablicami „strefa wolna od LGBT”.

Samorządy: chcemy bronić wartości chrześcijańskich

Skontaktowaliśmy się z wymienionymi przez niego jednostkami samorządów. Jak deklarują ich przedstawiciele, nie ma mowy o żadnej niechęci czy ograniczeniach dla osób homoseksualnych. Przyznają jednak – w ciągu minionego roku rady gmin, powiatów lub ich sejmiki wojewódzkie przyjęły – w różnej formie – stanowiska dot. sprzeciwu wobec wprowadzania lub rozprzestrzeniania ideologii LGBT.

Prowokacja grupy LGBT na konferencji. „Nie pozwolę, by ideologia wchodziła do szkół”

Na organizowanej na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie konferencji na temat LGBT przed panelistów wybiegło kilka osób z tęczowymi flagami. – Bardzo...

zobacz więcej

– Osoby o żadnej z orientacji seksualnych nie powinny się niczego obawiać – słyszymy w Urzędzie Gminy Istebna. Jak przekazała nam urzędniczka, Rada Gminy faktycznie, w grudniu 2019 roku, podjęła uchwałę „przeciwko rozpowszechnianiu ideologii LGBT”. Nie ma to jednak wpływu na funkcjonowanie osób z tego środowiska na terenie gminy – przekonuje.

Podobne zapewnienia słyszymy w innych placówkach. Część jednostek podjęła, podobnie jak Istebna, uchwały, inne deklaracje, a jeszcze inne – wyraziły stanowiska, które nie są dokumentem mającym jakąkolwiek moc prawną.

W większości przedstawiciele lokalnych rad deklarują, że uchwały miały być wyrazem obrony wartości chrześcijańskich, szkół i tradycyjnej rodziny przed wpływem ideologii LGBT.

Verhofstadt „czuje mdłości”

Zamysłu inicjatyw lokalnych samorządów ani nawet przedsięwzięcia aktywisty LGBT nie zrozumiał najwyraźniej unijny parlamentarzysta Guy Verhofstadt. Do galerii tabliczek „strefa wolna od LGBT” odniósł się na Twitterze, komentując, że „wywołują u niego mdłości”. Wezwał jednocześnie Komisję Europejską do „podjęcia natychmiastowych działań przeciwko tym obrzydliwym praktykom oraz przeciwko polskim władzom, które wystawiły te znaki przeciw środowiskom LGBTI+”.

Przywódca liberałów w PE, wyraźnie nie wiedząc, że ma do czynienia z akcją aktywisty LGBT, wykorzystał obrazki do ponownego ataku na Polskę, traktując tabliczki jako argument nacisku na unijne instytucje.


„Ale wiesz, że to była prowokacja „artystyczna”? Te znaki nie istnieją. Wyjaśnił to nawet autor” – skomentowała korespondenta TVP w Brukseli Dominika Cosic. Nie doczekała się jednak odpowiedzi Verhofstadta. Belgijski polityk jedynie swój wpis... usunął.

źródło:
Zobacz więcej