RAPORT

Demaskujemy fake newsy

Żona dyplomaty zabiła nastolatka. USA nie zgadzają się na ekstradycję

Harry Dean zginął w wypadku spowodowanym przez żonę dyplomaty (fot. TT/Martin Heath)

Stany Zjednoczone nie przeprowadzą procesu ekstradycji Anne Sacoolas. Żona amerykańskiego dyplomaty spowodowała wypadek śmiertelny i uciekła z Wielkiej Brytanii. Decyzję podjął sekretarz stanu Mike Pompeo.

Żona dyplomaty oskarżona o śmierć nastolatka. Wielka Brytania chce jej ekstradycji z USA

Wielka Brytania wysłała do USA formalny wniosek o ekstradycję żony amerykańskiego dyplomaty, oskarżonej o to, że niebezpieczną jazdą samochodem...

zobacz więcej

Wypadek miał miejsce 27 sierpnia sierpnia zeszłego roku w pobliżu używanej przez Amerykanów bazy lotniczej RAF Croughton, w hrabstwie Northamptonshire. Jadący motocyklem 19-letni Harry Dunn zginął po zderzeniu z prowadzonym przez Anne Sacoolas SUV-em.

42-letnia kobieta jechała po niewłaściwej stronie drogi; krótko po wypadku opuściła Wielką Brytanię, zasłaniając się immunitetem dyplomatycznym. O cofnięcie przez USA immunitetu i dobrowolny powrót kobiety do Wielkiej Brytanii apelowali do prezydenta Donalda Trumpa brytyjski premier Boris Johnson i minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

W drugiej połowie grudnia brytyjska Prokuratura Koronna (CPS) formalnie oskarżyła Sacoolas o to, iż w rezultacie niebezpiecznej jazdy samochodem spowodowała śmiertelny wypadek – za co grozi do 14 lat więzienia. Poinformowała też o wszczęciu postępowania przed sądem.

Sacoolas nie zamierza stawać przed sądem. – Anne nie wróci dobrowolnie do Wielkiej Brytanii by stanąć w obliczu grożącej jej kary więzienia za to, co było strasznym, ale niezamierzonym wypadkiem – mówiła jej prawniczka Amy Jeffress po postawieniu zarzutów przez CPS.

Londyn wystąpił o ekstradycję Sacoolas, ale Departament Stanu USA odrzucił wniosek. Rzecznik resortu powtórzył argument o chroniącym kobietę immunitecie dyplomatycznym, wyłączającym możliwość postawienia jej przed sądem. Ocenił, że gdyby Waszyngton przystał na prośbę Wielkiej Brytanii, byłby to „wyjątkowo niepokojący precedens”.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skomentowało, że decyzja departamentu „wygląda na zaprzeczenie sprawiedliwości”. – Sprawdzamy nasze możliwości działania – przekazał telewizji Sky News rzecznik resortu.

Rodzice Harry'ego Dunna oświadczyli, że nie są zaskoczeni decyzją Departamentu Stanu, ale – podkreślili – nie zrezygnują z walki.

Zgodnie z konwencją wiedeńską z 1961 r. o stosunkach dyplomatycznych, dyplomaci i ich rodziny nie mogą być pociągani do odpowiedzialności za swoje czyny przez państwo przyjmujące, o ile nie są jego obywatelami. Jednak państwo wysyłające może zdecydować o wyłączeniu ich z objęcia immunitetem, co pozwala na postawienie zarzutów.

źródło:
Zobacz więcej