RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wielka płyta wróciła do łask

Osiedla bloków, które powstały w czasie PRL, bardzo długo nie miały dobrej opinii (fot. Pixabay/Arcaion)

Nie wszystkie mieszkania na PRL-owskich osiedlach są tańsze niż u deweloperów. Coraz częściej okale w wielkiej płycie rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, a ich cena rośnie. Do technologii wracają również deweloperzy – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Gorączka na rynku nieruchomości. Tylu mieszkań nie budowano od kilkudziesięciu lat

W okresie od stycznia do listopada 2019 r. rozpoczęto budowę 221,4 tys. mieszkań; oddano do użytku 184,3 tys. mieszkań, tj. o 11,6 proc. więcej niż...

zobacz więcej

Osiedla bloków, które powstały w czasie PRL, bardzo długo nie miały dobrej opinii. Kojarzyły się z normatywami, by budować dużo i tanio, więc marnej jakości. W powszechnej opinii w blokach było brudno, głośno i nie zawsze bezpiecznie.

Z czasem jednak opinie na temat bloków zaczęły się zmieniać – wskazuje dziennik. Po pierwsze – spółdzielnie mieszkaniowe, które zarządzają osiedlami z wielkiej płyty, dbają o bloki i ich otoczenie, po drugie – w porównaniu ze współczesną deweloperką modernistyczne osiedla wypadają korzystnie.

Jako przykład podano Sady Żoliborskie w Warszawie. Zaprojektowane przez Halinę Skibniewską osiedle tonie w zieleni i jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do mieszkania w stolicy. Ceny rosną również na Ursynowie, który jest ceniony za zieleń, bliskość usług oraz metro.

źródło:
Zobacz więcej