Raport

Epidemia koronawirusa

Sekskorporacja rozbita. Pracowało dla niej 111 prostytutek w ponad 20 miastach

Co najmniej 111 kobiet przewinęło się przez tzw. mieszkaniówki, które na terenie 23 miast w pięciu województwach prowadził gang Andrzeja N. i Pawła W. W ciągu niespełna roku grupa ta zarobiła na czysto około miliona złotych. Dochodowy biznes przerwała akcja CBŚP i podkarpackich „pezetów” Prokuratury Krajowej, w czasie której zatrzymano bossów i pięć kobiet pomagających im w prowadzeniu seksbiznesu.

Rodzinny gang sutenerów rozbity. Zarobił grube miliony

Robert Ch., jego żona Grażyna oraz dwóch krewniaków przez ostatnich siedem lat zarobili aż 10 mln zł kontrolując kilkanaście agencji towarzyskich w...

zobacz więcej

– To była bardzo dobrze zorganizowana sieć tzw. mieszkaniówek, czyli wynajętych mieszkań, w których pracuje zazwyczaj do dwóch prostytutek. Grupa panów N. i W. działała ponad 20 miastach i miesięcznie zarabiała, na czysto” ponad 80 tys. zł. Wiele wskazuje na to, że planowała dalszą ekspansję – opowiada jeden ze śledczych.

Od jakiegoś czasu takie małe agencje cieszą się znacznie większą popularnością niż klasyczne przybytki rozkoszy. Zapewniają większą anonimowość klientom niż przybytki, których adresy są publicznie znane. Prostytutki nie muszą oddawać części przychodu uzyskanego od każdego klienta, ale płacą za dzień wynajmu lokalu. W razie wpadki organizatorzy mogą liczyć, że ich działalność zostanie uznana za kuplerstwo (ułatwianie prostytucji), za które grozi do trzech lat więzienia, a nie sutenerstwo zagrożone karą od miesiąca do pięciu lat pozbawienia wolności.

Koniec El Dorado

W akcji przeciwko gangowi sutenerów, która miała miejsce w miniony wtorek, wzięło udział blisko 150 funkcjonariuszy. Policjanci wkroczyli do kilkudziesięciu lokali na terenie pięciu województw, zatrzymując siedmioro członków grupy i likwidując 19 „mieszkaniówek”.

Podczas przeszukań zabezpieczono sprzęt elektroniczny, ale najcenniejsze mogą być zapiski dotyczące rozliczeń sutenerów z prostytutkami oraz wykaz zysków. Funkcjonariusze znaleźli także 300 tys. zł w gotówce.

Oznaczali prostytutki tatuażami, jedną spalili, przemycali narkotyki. Gang „Braciaków” rozbity

CBŚP doprowadziło do zatrzymania w Hiszpanii braci Aleksandra i Leszka B., uważanych za liderów bezwzględnego gangu „Braciaków”. Mężczyźni ukrywali...

zobacz więcej

48-letniemu Andrzejowi N. i 28-letniemu Pawłowi W. przedstawiono w Podkarpackim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, organizowania, prowadzenia i nadzorowania „mieszkaniówek”. Za takie przestępstwa grozi do 10 lat więzienia. Bossowie trafili do aresztu.

Obaj mężczyźni mieli werbować prostytutki do swoich przybytków i wyszukiwać lokale, w których mogłyby one pracować. Ustalali ceny wynajmu poszczególnych mieszkań (za dobę). Czynsze zależały m.in. od wielkości miasta, w których działały „mieszkaniówki” i od stawek za seks na danym terenie.

Pięciu pomocnicom bossów: Agnieszce P., Beacie L., Kindze B., Lilianie Ł. i Michalinie C. przedstawiono zarzuty „udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz sutenerstwa”. Kobiety były swoistymi inkasentkami, pobierającymi od prostytutek opłaty za „roboczodni” wykorzystania lokali grupy. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Zatrzymanie jednego z liderów gangu (fot. CBŚP)

„Kama” kierowała grupą sutenerów. 13 osób zatrzymanych

Centralne Biuro Śledcze Policji zlikwidowało w Poznaniu pięć agencji towarzyskich. Zatrzymano także 13 osób, które miały czerpać korzyści z cudzego...

zobacz więcej

Seks w sieci „mieszkaniówek”

Z ustaleń rzeszowskich „pezetów” wynika, że rozbity gang działał od roku na terenie pięciu województw, w 23 miastach: Rzeszowie, Krośnie, Dębicy, Stalowej Woli, Jarosławiu, Łańcucie, Mielcu, Tarnobrzegu, Sanoku, Jaśle, Zamościu, Biłgoraju, Chełmie, Sandomierzu, Busku Zdroju, Kielcach, Starachowicach, Brzesku, Gorlicach, Oświęcimiu, Nowym Sączu, Cieszynie i Czechowicach-Dziedzicach.

Przez lokale grupy przewinęło się co najmniej 111 prostytutek, głównie Polek oraz Ukrainek i Białorusinek. Kobiety współpracowały z sutenerami dobrowolnie. W czynsz za podnajem mieszkań wchodziły środki czystości, prezerwatywy i ochrona.

Śledczy wyliczyli, że dzienny utarg sutenerów wynosił ok. 3 tys. zł, a w ciągu roku czysty zysk wyniósł nawet milion złotych.

Policjanci i prokuratorzy zapowiadają kolejne zatrzymania.

Przechwycone pieniądze z prostytucji (fot. CBŚP)

źródło:
Zobacz więcej