„SN postawił się ponad interesem obywateli”. Sędzia Izby Dyscyplinarnej o uchwale

– Moim zdaniem sąd postawił się ponad zdrowym rozsądkiem i ponad interesem obywateli (…). Kto wie, czy to nie istota: Lepiej by sądzili ci, którzy nawet sędziemu, który ukradł pendrive’y, pozwolili dalej orzekać w imieniu RP, niż żebyśmy sądzili my – powiedział w TVP Info sędzia Izby Dyscyplinarnej SN Adam Tomczyński. Sędzia skomentował czwartkową uchwałę trzech Izb SN, w której zakwestionowano wybór sędziów wyłonionych przez KRS.

Uchwała trzech izb SN o „nienależytej obsadzie sądu”

„Nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba wyłoniona na sędziego przez KRS w obecnym składzie” – głosi...

zobacz więcej

W czwartek Izby SN Karna, Cywilna i Pracy podjęły uchwałę dotyczącą udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie i statusu takich sędziów. „Nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie” – wynika m.in. z tej uchwały.

Jak powiedział w TVP Info sędzia Tomczyński, którego dotyczy ta decyzja, w piątek jak najbardziej wybiera się do pracy, a Izba Dyscyplinarna powinna normalnie orzekać, nie przejmując się uchwałą trzech Izb SN.

– Być może w rozumieniu niektórych zostaliśmy wykluczeni, jesteśmy w takiej dziwnej sytuacji, że jesteśmy sędziami, ale nie bardzo wiadomo, od czego jesteśmy sędziami, bo przecież nie od Izby Dyscyplinarnej. Ręczę, jestem przekonany, że finalnie okaże się, iż jesteśmy sędziami i mamy rację – stwierdził.

– Mam szacunek dla tych sześciu sędziów, którzy złożyli zdanie odrębne. A jeśli chodzi o 54 sędziów (którzy zagłosowali za uchwałą – red.) mogę powiedzieć: no szkoda, że nie stosujecie się do obowiązującego prawa, szkoda, że nie stosujecie się do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, że nie zawiesiliście tego postępowania – mówił, odnosząc się do uchwały trzech Izb SN.

Jak stwierdził, w obecnej sytuacji mógłby jedynie pogratulować sędziemu, który został wykluczony z zawodu przez Izbę Dyscyplinarną SN za pobicie żony.

– On jest znowu sędzią. Gratulacje dla pana, brawo dla składu SN, że ten pan może jutro przyjść do pracy – powiedział sędzia Tomczyński, dodając, że chodzi o sędziego sądu okręgowego, który miał zarzuty karne, został uznany za winnego i wykluczony z zawodu.

Profesor prawa: Nawet 60 sędziów SN nie może pozbawić sędziego prawa wykonywania zawodu

– Dlaczego ten sędzia, który wydawał dobre wyroki, a od pewnego momentu, kiedy ma wejść ta uchwała, staje się niedobrym sędzią? (…) Proszę...

zobacz więcej

– Ponieważ nasze orzeczenia, jak przed chwilą usłyszeliśmy, są uznane za nieważne, to oznacza, że on może jutro przyjść do pracy i będzie dalej orzekał w imieniu Rzeczpospolitej. Serdeczne gratulacje dla tych, którzy to wymyślili – dodał.

Zdaniem sędziego, główny problem polegać będzie teraz na tym, że „w jednych postępowaniach jedni sędziowie będą podważać sposób powołania sędziego i to, że był powołany przez nową KRS, a w innych postępowaniach nie będą tego podważać, w związku z czym sędzia Kowalski, który będzie sądził, nigdy nie będzie wiedział, czy on jest sędzią, czy nie jest”.

– Moim zdaniem sąd postawił się ponad zdrowym rozsądkiem i ponad interesem obywateli – powiedział Tomczyński.

– Kto wie, czy to nie istota: Lepiej by sądzili ci, którzy nawet sędziemu, który ukradł pendrive’y, pozwolili dalej orzekać w imieniu RP, niż żebyśmy sądzili my – podsumował.

źródło:
Zobacz więcej