„Polacy są bogactwem państwa”. Prezydent Litwy odniósł się do zarzutów dyskryminacji

Prezydent odpowiedział na zarzuty, w których mógł dopuścić się dyskryminacji na tle narodowościowym(fot. arch. PAP/Wojtek Jargiło)

„Litewscy Polacy są bogactwem państwa” – napisał na swoim profilu na Facebooku prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Jest to odpowiedź na zarzuty, że mógł dopuścić się dyskryminacji na tle narodowościowym.

Prezydent Litwy nie pojedzie do Izraela na obchody wyzwolenia Auschwitz-Birkenau

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda nie weźmie udziału w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau w...

zobacz więcej

„Polacy na Litwie, tak jak inne mieszkające tu narody, bardzo przyczynili się do budowy nowoczesnego, otwartego i silnego państwa litewskiego. Są bogactwem Litwy i podkreślam to od pierwszej swojej mowy w dniu inauguracji, gdy akcentowałem ideę Jednej Litwy” – napisał prezydent.

W zeszłym tygodniu Nauseda w jednym z wywiadów zarzucił ministrowi komunikacji Jarosławowi Narkiewiczowi z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), zatrudnianie w swoim resorcie 20 osób powiązanych ze swoją partią.

Po zweryfikowaniu tych doniesień okazało się, że spośród 500 osób zatrudnionych w czasie urzędowania nowego ministra komunikacji, czyli od pięciu miesięcy, tylko 12 jest narodowości polskiej. Zostały one zatrudnione nie przez ministra, lecz przez kierowników urzędów podlegających resortowi i są to nienależący do żadnej partii listonosze, sortownicy listów, kierowca i jeden menadżer.

W reakcji na to premier Saulius Skvernelis wyraził opinię, że krytyka wobec Narkiewicza może stanowić dyskryminację na tle narodowościowym.

W tej sprawie oświadczenia wydały Związek Polaków na Litwie (ZPL) i AWPL-ZChR, w których wypowiedź prezydenta została określona jako „podżeganie do konfliktów narodowościowych”.

„Z antysemityzmem świat walczy dziesiątki lat, z antypolonizmem – dopiero zaczynamy”

Z antypolonizmem dopiero zaczynamy walczyć – mówi w wywiadzie dla „Do Rzeczy” premier Mateusz Morawiecki. Poprzez zdecydowaną walkę o prawdę za...

zobacz więcej

Prezydent powyższe spekulacje określa jako „próby realizacji wąskich interesów politycznych” i zdecydowanie je odrzuca. Podkreśla, że złożył przysięgę, iż będzie równie sprawiedliwy dla wszystkich „niezależnie od narodowości, wyznania lub przekonań”.

„Jestem wierny mojej przysiędze i jeśli to konieczne, będę chronić obywateli naszego kraju przed dyskryminacją na jakiejkolwiek podstawie w ramach uprawnień przyznanych mi przez Konstytucję. Przysięgałem również, że będę służyć dla dobra wszystkich ludzi Litwy, więc w postrzeganiu nepotyzmu jestem i pozostanę pryncypialny, niezależnie od tego jaka partia się tym zajmuje” – zaznaczył prezydent.

Od kilku miesięcy Narkiewiczowi zarzuca się, że nie radzi sobie na stanowisku ministra, dopuszcza się nepotyzmu i działa we własnym interesie kosztem dobra publicznego. Prezydent Nauseda i opozycja żądają jego dymisji. Koalicja rządząca wyraża pełne poparcie dla ministra.

Na początku lipca AWPL-ZChR weszła w skład koalicji rządzącej, której trzon stanowi Związek Chłopów i Zielonych. Polacy otrzymali stanowiska ministra komunikacji oraz spraw wewnętrznych.

źródło:
Zobacz więcej