Premier: Zgadzam się z Małgorzatą Kidawą-Błońską

– Zgadzam się Małgorzatą Kidawą-Błońską, bo wiem, że Jarosławowi Kaczyńskiemu przede wszystkim zależy na Polsce. I to jest ogromny komplement w kierunku Jarosława Kaczyńskiego. Nie spodziewałem się tego ze strony Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – powiedział w programie „Gość Wiadomości” premier Mateusz Morawiecki.

Kidawa-Błońska o prezesie PiS: Jemu zależy tylko na Polsce [WIDEO]

Kandydatka Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich Małgorzata Kidawa-Błońska udzieliła wywiadu dziennikarzom TVN. Wypowiadała się o...

zobacz więcej

Szef polskiego rządu skomentował w TVP Info słowa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która w jednym z wywiadów powiedziała, że Jarosławowi Kaczyńskiemu nie zależy na świecie, na Europie. – Jemu zależy tylko na Polsce – oceniła Kidawa-Błońska.

– Z jednej strony zgadzam się Małgorzatą Kidawą-Błońską, bo wiem, że Jarosławowi Kaczyńskiemu przede wszystkim zależy na Polsce. I to jest ogromny komplement w kierunku Jarosława Kaczyńskiego. Nie spodziewałem się tego ze strony Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – powiedział premier i zapewnił, że prezes Kaczyński troszczy się także o sprawy Europy.

– Często o tym rozmawiamy. Wiem, jak bardzo leży mu na sercu silna Europa, sojusz transatlantycki, który jest podstawą pokoju na świecie. Muszę więc uspokoić, że prezes troszczy się również o Europę i wymiar funkcjonowania Polski w różnych sojuszach – mówił premier Morawiecki.

Premier był także pytany o skierowanie wniosku do TK ws. sporu kompetencyjnego pomiędzy SN a Sejmem.

Wniosek do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a SN

Marszałek Sejmu poinformowała w środę, że skierowała do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym. Jeżeli...

zobacz więcej

Powiedział, że widzi „grupę osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości, którym zależy na ciągłym jątrzeniu”.

– Wszyscy czekali na to, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości wyda wyrok niekorzystny dla nas. Tymczasem ten wyrok był bardzo pozytywny. SN nie mógł tego przełknąć i na początku grudnia wydał wyrok, w wyniku którego każde poważne państwo powinno zadziałać – powiedział.

Zdaniem premiera ten wyrok spowodował, że niektórzy sędziowie kwestionują wyroki innych sędziów. – A żadne poważne państwo sobie na to nie może pozwolić, bo to prezydent ma ostateczną prerogatywę w swoich rękach do mianowania sędziów – podkreślił tłumacząc, że dlatego właśnie trzeba było zadziałać legislacyjnie.

źródło:
Zobacz więcej