RAPORT

Kampania 2020

Kidawa-Błońska poleciałaby do Izraela. „To skrajnie naiwne, bezmyślne i przerażające”

Politycy PiS twierdzą, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie czuje polityki zagranicznej (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Małgorzata Kidawa-Błońska znów krytykuje prezydenta Andrzeja Dudę za to, że nie leci do Izraela na obchody wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. – Jeżeli kandydatka na prezydenta, pewnie bez złej woli, ale w sposób skrajnie bezmyślny chce się wpisywać w rosyjską narrację, tylko można ręce załamać. Ona w ogóle nie rozumie polityki zagranicznej, nie czuje bluesa, jeśli chodzi o politykę międzynarodową. To przerażające. Przecież prezydent państwa ma kompetencje w tym zakresie – powiedział portalowi tvp.info europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Kidawa-Błońska: Bardzo żałuję, że prezydenta Dudy nie będzie w Izraelu

Choć prezydent Andrzej Duda w przeciwieństwie do prezydenta Rosji Władimira Putina nie mógłby zabrać głosu podczas izraelskich obchodów wyzwolenia...

zobacz więcej

– To, że przez lata jesteśmy z boku głównego stołu polityki zagranicznej, powoduje, że Rosja z większą śmiałością buduje swoją narrację. Musimy dać temu silny odpór. Tak, poleciałabym do Jerozolimy. Nawet gdybym oficjalnie nie miała głosu, to zawsze można rozmawiać z ludźmi czy dziennikarzami. Będąc tam, można dawać świadectwo. Nie mamy nic do ukrycia, jesteśmy dumni z tego, co robiliśmy. Oczywiście były sytuacje, o których chcielibyśmy wszyscy zapomnieć, ale jako kraj jesteśmy dumni z tego, co robiliśmy – mówiła w Polsat News Kidawa-Błońska.

We wtorek w podobnym tonie wypowiedziała się podczas konferencji prasowej w Sejmie. Kandydatka PO na prezydenta poleciałaby do Jerozolimy bez prawa do zabrania głosu, które otrzyma za to prezydent Rosji Władimir Putin.

– Co powie Władimir Putin w Izraelu, dowiemy się z jego wystąpienia. Bardzo żałuję, że prezydenta Dudy tam nie będzie – powiedziała portalowi tvp.info Kidawa-Błońska.

– Mój Boże, chciałoby się westchnąć. Przecież to jakaś skrajna naiwność. To ustawka robiona przy pomocy rosyjskiego oligarchy, który chciał kiedyś przejąć polskie Azoty. To jest element rosyjskiej polityki historycznej i rosyjskiej narracji – stwierdził europoseł Czarnecki.

Kidawa-Błońska o prezesie PiS: Jemu zależy tylko na Polsce [WIDEO]

Kandydatka Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich Małgorzata Kidawa-Błońska udzieliła wywiadu dziennikarzom TVN. Wypowiadała się o...

zobacz więcej

Opinii Kidawy-Błońskiej broni poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

– Stara zasada mówi, że jeżeli cię nie ma, to inni napiszą historię bez twojego udziału. Trudno ocenić pozytywnie działalność rządu i prezydenta w kontekście kłamstw na temat roli Polaków w czasie II wojny światowej, które pojawiają się w ostatnich latach. Nie zrobili nic. To ułatwia zadanie Putinowi. Pani marszałek wychodzi z założenia, że te kłamstwa trzeba prostować natychmiast, niezwłocznie – mówił Suchoń.

Przypomnieliśmy parlamentarzyście, że prezydent ostro skrytykował kłamstwa Kremla w rozmowach z „Financial Times” i izraelską telewizją państwową. Z kolei premier Mateusz Morawiecki uczynił to w artykule opublikowanym przez międzynarodowy portal Politico. Mocno zirytowało to rzeczniczkę rosyjskiego MSZ. – To nie artykuł, ale prawdziwe samobójstwo: cztery strony, którymi premier Polski zabił w sobie człowieka – napisała na Facebooku Maria Zacharowa.

– Jeżeli nawet te ostatnie próby kwestionowania kłamstw Putina są słuszne, to mam wrażenie, że ostatnie pięć lat prezydentury Andrzeja Dudy zostało zaprzepaszczone w tym względzie. Nie jest łatwo budować prawdziwy obraz historii, jeżeli polityka zagraniczna rządu praktycznie nie istnieje. Staliśmy się jako państwo w wymiarze międzynarodowym jednobiegunowi. Oczywiście jest próba finansowego pogłębienia relacji ze Stanami Zjednoczonymi, ale Unia Europejska leży odłogiem, relacje bardzo słabe. Partnerzy na całym świecie, relacje bardzo słabe. W związku z tym ten głos nie przebija się tak jak trzeba byłoby, żeby się przebił – tłumaczył Suchoń.

Wpadka Kidawy-Błońskiej. „Pilnie korepetytora dla eksrzecznik rządu Tuska!”

W jednym z wywiadów kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta zasugerowała, że Komisja Wenecka to ciało unijne. Sęk w tym, że to organ...

zobacz więcej

– Nieuwzględnienie wystąpienia polskiego prezydenta w agendzie tego spotkania ma jeden cel: pisanie historii na nowo, gdzie Polska ma być krajem, który kolaborował z Niemcami, jeżeli chodzi o Holokaust. Gdyby prezydent tam pojechał, musiałby wysłuchiwać kłamstw prezydenta Federacji Rosyjskiej. Udział prezydenta w obchodach w Izraelu byłby biernym uczestnictwem w pisaniu historii na nowo. Nie będzie na to ze strony Polski przyzwolenia – mówił poseł PiS Jan Mosiński.

– Pan prezydent zareagował adekwatnie do sytuacji. Udzielił wywiadów dla mediów bardzo ważnych w Izraelu. Myślę, że to działanie, które w sposób wystarczający wyjaśnia jego nieobecność, jak i fakty z prawdziwej historii II wojny światowej – dodał Mosiński.

Politycy PiS przypominają, że chęć udziału w izraelskich obchodach to nie pierwsza wpadka wicemarszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej związana z polityką zagraniczną.

– Jak wizyta Komisji Weneckiej może być nielegalna? To jest ciało unijne, a my jesteśmy członkiem UE – mówiła w zeszłym tygodniu w TVN. Komisja Wenecka jest w rzeczywiści organem doradczym nie Unii Europejskiej, ale Rady Europy.

Na sejmowych korytarzach słychać, że współpracownicy kandydatki na prezydenta obawiają się, że wyborcy nie będą jej postrzegać jako kompetentnej w zakresie polityki zagranicznej. Być może dlatego we wtorek na konferencji z udziałem Kidawy-Błońskiej wystąpił były szef dyplomacji w rządzie PO-PSL Radosław Sikorski. Europoseł ma być ekspertem kandydatki PO od spraw zagranicznych.

źródło:
Zobacz więcej