„Trzeba przywrócić im godność”. Biedroń chce emerytur dla byłych funkcjonariuszy PRL

Rzeczniczką sztabu wyborczego Roberta Biedronia została Beata Maciejewska (fot. PAP/Marcin Gadomski)

Jedną z pierwszych moich inicjatyw jako prezydenta będzie przywrócenie godności tym wszystkim, którym ją odebrano – podkreślił kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń. Europarlamentarzysta mówił o emeryturach dla byłych funkcjonariuszy PRL. Polityk przedstawił też rzeczniczkę swojego sztabu wyborczego Beatę Maciejewską.

Iskrzy na linii PO-Lewica. „Biedroń jest cynikiem, zapomniał podziękować Schetynie”

Ostra krytyka kandydata Lewicy na prezydenta Roberta Biedronia ze strony posłanki Koalicji Obywatelskiej. – Biedroń rozpoczął kampanię od...

zobacz więcej

We wtorek Biedroń założył kolejne dwa komitety poparcia jego kandydatury w wyborach prezydenckich, czyli komitet nr 4 w Wołominie i piąty w Piasecznie.

W Piasecznie polityk mówił, że to miasto kojarzy mu się z PZPR, bo odbywa się tu... Piaseczyński Zlot Piosenki Różnej, który on sam zna i któremu kibicuje. Na to usłyszał jednak, że w Piasecznie odbywa się również Festiwal Piosenki Dołującej. – Ale tego nie śledzę i tego nie znam – przyznał Biedroń.

– Jestem tutaj przede wszystkim, żeby was nie zdołować. Rozumiem frustrację na opozycji. Rozumiem, że jesteśmy załamani, że rok po roku w kolejnych wyborach Prawo i Sprawiedliwość zwycięża. Rozumiem frustrację tych, którzy mówią: opozycja powinna się ogarnąć, coś zrobić, żeby chociaż symbolicznie wygrać te wybory. Całkiem nieźle poszło nam do Senatu, powinniśmy się z tego cieszyć, choć ta większość jest dosyć chwiejna i w każdej chwili może się to zmienić. Wierzę w senatorów, że nie dadzą się przekupić – mówił polityk.

Biedroń wzoruje się na klubach Gazety Polskiej

Kandydat Lewicy mówił również o organizowaniu się i dlaczego chce założyć 380 komitetów poparcia, które będą po wyborach przyczółkiem debaty intelektualnej i wymiany myśli.

– Tego wszystkiego, co budowała prawica przez lata w postaci klubów Gazety Polskiej. My też, ludzie ceniący sobie Europę, kochający Polskę, nowoczesność i otwartość, chcemy takie komitety zakładać – stwierdził.

Czarzasty znów mówi o PRL. „Wtedy nasi dziadkowie tworzyli naszą przyszłość"

PRL było państwem, w którym nasi rodzice i dziadkowie tworzyli naszą przyszłość i nikt tego nie wygumkuje. Nikt nie będzie lewicy zarzucał, że mówi...

zobacz więcej

Jedna z sympatyczek Biedronia podkreśliła, że jest osobą represjonowaną ustawą z 16 grudnia 2016 r., która obniżyła świadczenia byłym funkcjonariuszom służb mundurowych. Biedroń przyznał, że realnie tym tematem zajmuje się poseł Lewicy Andrzej Rozenek.

– Na pewno, jeżeli zostałbym prezydentem, to chciałbym powiedzieć państwu jasno i wyraźnie: jedna z pierwszych inicjatyw będzie przywrócenie godności tym wszystkim, którym ją odebrano trzy lata temu – zadeklarował.

– Trzeba przywrócić tym ludziom godność. To są ich prawa, które im bezkarnie zabrano i co do tego nie mam żadnych wątpliwości – podkreślił.

– Dla mnie prezydent powinien robić wszystko, żeby ludzi łączyć, a nie dzielić i to jest największe wyzwanie dla prezydenta każdego kraju – dodał Biedroń.

Ustępować miejsca kobietom, choć „może nie w fotelu prezydenta”

Podczas spotkania z mieszkańcami Wołomina Biedroń odniósł się do obecności kobiet w polityce. Przypomniał w tym kontekście, że w 2017 r. podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, jako prezydent Słupska odmówił udziału w debacie, bo w gronie panelistów brakowało kobiet i ustąpił miejsca burmistrz Wołomina Elżbiecie Radwan.

Poseł Lewicy: Biedroń złoży mandat, jak zostanie prezydentem

Zarządy SLD i Partii Razem zarekomendowały lidera Wiosny Roberta Biedronia na kandydata w wyborach prezydenckich. Krytycy Biedronia zarzucają mu...

zobacz więcej

– Prawdziwi dżentelmeni ustępują kobietom miejsca, także w polityce. Może nie w fotelu prezydenta, ale w fotelu do debaty bardzo chętnie – powiedział.

Potwierdził też zeszłotygodniowe doniesienia dotyczące składu jego sztabu wyborczego. – Po raz pierwszy to powiem publicznie: Beata Maciejewska będzie rzeczniczką mojego sztabu prezydenckiego – ogłosił.

Maciejewska jest gdańską posłanką Lewicy; z Biedroniem współpracowała w słupskim ratuszu, gdzie była szefową jego gabinetu i odpowiadała za zrównoważony rozwój.

Biedroń mówił także o wystąpieniach polityków klubu Lewicy w Sejmie. W tym kontekście wymienił przemówienie lidera Lewicy Razem Adriana Zandberga w kontrze do expose premiera Mateusza Morawieckiego.

– To było prawdziwe przemówienie premiera. Jestem dumny i marzę o tym, żeby Adrian Zandberg był kiedyś premierem Rzeczypospolitej Polskiej – oświadczył.

Pytania o słowa lidera SLD ws. Armii Czerwonej

Jeden z uczestników spotkania, który wspominał II wojnę światową, wypowiadał się krytycznie o słowach szefa SLD Włodzimierza Czarzastego, który w wywiadach medialnych mówił, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę.

Razem poparło Biedronia jako wspólnego kandydata Lewicy na prezydenta

Rada Krajowa Razem udzieliła poparcia Robertowi Biedroniowi jako wspólnemu kandydatowi koalicji lewicowej w wyborach prezydenckich; wcześniej...

zobacz więcej

– Kiedy armia radziecka się od nas wyprowadziła? W 1993 r., prawda? Wobec tego, co oni u nas robili przez tyle lat? – pytał. Zarzucił też Biedroniowi, że w Parlamencie Europejskim głosował za rezolucją ws. praworządności w Polsce i tym samym „znieważył Polaków”.

Kandydat Lewicy na prezydenta odparł, że Polacy dali się podzielić.

– Może powinniśmy zrobić coś takiego, że znajdziemy klucz: szukać tego, co nas łączy, a nie tego, co dzieli – zaznaczył. Stwierdził, że jego rozmówca ma lęki, bo ktoś atakuje Polskę, a opozycja boi się, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej.

Uczestniczka jednego ze spotkań, która zadeklarowała się jako działaczka Platformy Obywatelskiej i sympatyczka kandydatki tej partii na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, apelowała, aby kandydaci na opozycji nie atakowali się w wyborach. Spytała też Biedronia, czemu będzie lepszym kandydatem niż pozostali kandydaci opozycji.

– Nie wiem, jakie jest zdanie pani Kidawy-Błońskiej, jeżeli chodzi o konstytucyjny zapis w art. 25 dotyczący rozdziału państwa od Kościoła, ale wierzę głęboko, że jest za tym, żeby opodatkować Kościół i wycofać lekcje religii ze szkół – podkreślał na spotkaniu w Piasecznie kandydat na prezydenta.

Życząc powodzenia koordynatorom kolejnych komitetów, Biedroń mówił „Alleluja i do przodu”.

źródło:

Zobacz więcej