Rzecznik PO broni Grodzkiego. „Nagonka na marszałka to działalność przestępcza”

Pełnomocnik marszałka Senatu mecenas Jacek Dubois złożył doniesienie do prokuratury na dziennikarza Radia Szczecin Tomasza Duklanowskiego. To on dotarł do świadków rzekomej korupcji prof. Tomasza Grodzkiego. – Jeśli ujawnione zostały przypadki przekupstwa dawnych pacjentów marszałka Grodzkiego, których celem jest nakłanianie do poświadczenia nieprawdy, donoszenia na marszałka, to moim zdaniem mamy do czynienia z działalnością przestępczą – powiedział portalowi tvp.info rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

Ujawnił, że marszałek Grodzki miał przyjmować łapówki, straszą go sądem

Dziennikarz Radia Szczecin i „Gazety Polskiej” Tomasz Duklanowski ujawnił afery korupcyjne, w które mają być zamieszani były sekretarz generalny PO...

zobacz więcej

Zawiadomienie do prokuratury ma związek z podejrzeniem przestępstwa z art. 128 kk, mówiącego o „usuwaniu przemocą konstytucyjnego organu” i „wywieraniu wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnego organu”. Duklanowskiemu może grozić nawet 10 lat więzienia.

Czy dziennikarz Radia Szczecin chce przemocą usunąć marszałka stanowiska? – To przekracza granice jakiejkolwiek kontroli ze strony mediów. To działanie na rzecz rządzącej partii przeciwko marszałkowi Senatu. Działalność niebywała, nie do przyjęcia z całą pewnością – stwierdził Grabiec.

Czy docieranie do świadków rzekomej korupcji to działalność nielegalna? – Będzie konferencja prasowa, nie będziemy przeszkadzać – odpowiedział poseł Koalicji Obywatelskiej, który zaczął się oddalać od naszej kamery.

Nie mamy do czynienia z nagonką na dziennikarzy? – Jest nagonka na marszałka Grodzkiego z całą pewnością – mówił Grabiec, który na kolejne pytania odpowiadać już nie chciał. Zaczął rozmowę z inną telewizją. Nie mogliśmy więc dopytać, czy poza przypadkiem, o którym mówił były funkcjonariusz UB, ktoś komuś proponował oczernianie Grodzkiego.

„Podała się za pracownicę TVN24, chciała namiary na anonimowych świadków ws. Grodzkiego”

Zadzwoniła do mnie kobieta podająca się za pracownicę TVN24 i poinformowała, że przygotowują materiał do programu „Czarno na Białym”. Poprosiła...

zobacz więcej

Politycy Lewicy nie bronią tak twardo taktyki obrony szefa izby wyższej parlamentu.

– Marszałek Grodzki ma prawo bronić się w taki sposób, jaki uważa za słuszny. Trzeba jednak pamiętać, żeby wyważyć narzędzia wytaczane przeciwko dziennikarzom, aby nie zagrozić wolności słowa. Myślę, że są inne narzędzia, np. pozew o ochronę dóbr osobistych. Są mniej inwazyjne niż środki karne – powiedział poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Czy marszałek Grodzki i jego pełnomocnik nie przesadzili? – Wybrali najbardziej optymalną strategię. To już do rozstrzygnięcia w sumieniu marszałka Grodzkiego – odpowiedział parlamentarzysta Lewicy.

Czy ktoś próbuje marszałka Grodzkiego usunąć przemocą? – Ja nie wiem, to są już niuanse prawne. Rozumiem, że pan marszałek podejmuje działania, które jego bronią. Taką przyjęli strategię, linię obrony z mecenasem Dubois  – stwierdził poseł Lewicy Tomasz Trela.

– Bardzo zły artykuł został zastosowany. Każdy ma prawo oczerniać drugą osobę, ale musi ponosić za to konsekwencje. Jeżeli sprawa trafi do sądu, to sąd będzie rozstrzygał, która strona ma rację. Nie mieszałbym do tego przepisów o usuwaniu konstytucyjnego organu – mówił natomiast poseł Konfederacji Jakub Kulesza.

„W Platformie narasta coraz większa niechęć do Grodzkiego”

Im więcej niedomówień wokół kariery pana Tomasza Grodzkiego w Polsce, tym aktywniej prowadzi politykę zagraniczną. Myślę, że to się źle dla niego i...

zobacz więcej

– Pan Grodzki zamiast walczyć ze świadkami, którzy się zgłaszają, powinien stanąć w prawdzie, z własnymi świadkami i odpowiedzieć na pytanie, czy jest łapówkarzem i koperciarzem, czy uczciwym człowiekiem. Na to pytanie chcemy znać odpowiedź. Dzięki współpracy z CBA i prokuraturą musi być to jak najszybciej wyjaśnione – stwierdził wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

– Moim zdaniem są to kroki przesadzone. Poza tym dziwię się, że pan marszałek nie składa pozwów w trybie cywilnym. Jeżeli uważa, że naruszone zostało jego dobre imię, to jest droga cywilna, a nie zawiadomienie do prokuratury. Ponieważ droga cywilna jest bardziej skomplikowana od strony prawnej, to próbuje się uzyskać efekt epatowania opinii publicznej, że kieruje się sprawę do prokuratury – powiedział senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Jako Polak chciałbym, żeby ta sprawa się zakończyła i żeby się zakończyła dobrze. To nie służy Polsce. Słyszałem dzisiaj, że marszałek nie przyjmuje marnej jakości koniaków. Myślę, że to była jego kolejna wpadka –  mówił poseł PiS Robert Telus.

źródło:
Zobacz więcej