Chaos w Iraku. Przybywa ofiar antyrządowych starć

Irakijczycy protestują przeciwko biedzie i korupcji władz kraju (fot. PAP/EPA/AHMED JALIL)

Sześć osób – dwóch policjantów i czterech cywili – zginęło w poniedziałek podczas antyrządowych manifestacji w Iraku. Miejscowe służby policyjne i medyczne poinformowały, że kilkadziesiąt osób jest rannych. Irakijczycy protestują przeciwko powszechnej biedzie i korupcji władz kraju.

USA w pułapce w Iraku: wycofanie lub wojna

Atak tłumu Irakijczyków na ambasadę USA w Bagdadzie to konsekwencja amerykańskiego nalotu na bazy Haszed Szaabi. Formacja ta, bez względu na jej...

zobacz więcej

Demonstracje odbywały się w Bagdadzie oraz w kilku innych irackich miastach. Na południu kraju, m.in. w Nasiriji, Karbali i Amarze setki osób blokowały główne trasy przejazdowe i paliły na nich opony. Bagdadzka policja poinformowała, że jej funkcjonariusze przywrócili ruch na wszystkich trasach, zablokowanych w rezultacie „zbiegowisk z użyciem przemocy”.

Służby medyczne podają, że trzy cywilne osoby zginęły w Bagdadzie, gdy policja zaczęła strzelać ostrą amunicją do manifestantów na placu Tajaran. Jak podano, dwóch z manifestantów zostało trafionych kulami w głowę, a trzeci metalowym zbiornikiem z gazem łzawiącym. Wszyscy trzej zmarli w szpitalu. Czwarta ofiara została zastrzelona w Karbali.

Dwaj policjanci zginęli w Basrze, gdy zostali rozjechani przez cywilny samochód. Kierowca auta próbował uniknąć starć policji z protestującymi, jednak nieumyślnie potrącił śmiertelnie dwóch funkcjonariuszy.

Wywołane trudną sytuacją społeczną i gospodarczą masowe protesty antyrządowe trwają w Iraku nieprzerwanie od 1 października ubiegłego roku. Ich uczestnikami są przede wszystkim ludzie młodzi, postrzegający obecny system polityczny jako całkowicie skorumpowany i utrwalający powszechną biedę. Tłumienie demonstracji pociągnęło za sobą już ponad 450 ofiar śmiertelnych.

źródło:

Zobacz więcej