Francuski „ekspert” „Gazety Wyborczej” atakuje prezydenta. Wcześniej bronił Kozłowskiej

Na łamach „Gazety Wyborczej” Pech powtórzył zarzuty przeciwników reformy pod adresem polskich władz (fot. arch. PAP/Grzegorz Michałowski)

„Doktor prawa powinien rozumieć pewne rzeczy. Europejscy prawnicy, sędziowie i naukowcy mają więc nie tylko prawo, ale i powinność publicznej obrony naszej wspólnej przestrzeni prawnej, gdyż jest ona poważnie zagrożona przez działania obecnych polskich władz” – w ten sposób o prezydencie Andrzeju Dudzie i polskiej reformie sądownictwa pisze w „Gazecie Wyborczej” Laurent Pech. Francuski prawnik regularnie krytykuje Polskę. Wcześniej m. in. stawał w obronie Ludmiły Kozłowskiej.

Prezydent: nie będą nam w obcych językach narzucali ustroju

– Jestem prezydentem Rzeczypospolitej i powiem bardzo mocno: nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak...

zobacz więcej

Pech zareagował na słowa prezydenta, który w Zwoleniu zapewniał, że „nie będą nam w obcych językach narzucali, jaki mamy mieć ustrój w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy”. Tę odpowiedź na zagraniczną interwencję w wewnętrzne sprawy naszego kraju uznał za odrzucenie eksperckiej krytyki ustawy, która, jak napisał „knebluje sędziów”.

W artykule opublikowanym w „GW” Francuz powtórzył – ale bez podania dowodów – główne tezy przeciwników reformy sądów: o rzekomym „zamachu” na „rządy prawa”, „podporządkowaniu sądownictwa”, a nawet „manipulowaniu opinią publiczną”.

W całym tekście Pech powołał się na tylko jeden przepis: art. 55 Traktatu o UE. Wymieniono w nim języki, w których sporządzono Traktat. Powtórzył także, ale bez podania źródła, fragment art. 19, zobowiązującego państwa członkowskie do ustanowienia środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii. Nie wskazał jednak, dlaczego Polska miałaby nie wywiązywać z tego zobowiązania.

Francuski prawnik często atakuje władze Polski na Twitterze. Tak było również tym razem. „Niebezpieczna, nieodpowiedzialna retoryka niemal bezpośrednio nawołująca do przemocy wobec sędziów” – w ten sposób Pech skomentował wypowiedź, w której prezydent Andrzej Duda cytował fragment wiersza „Kwiaty polskie” Juliana Tuwima o „oczyszczeniu ojczystego domu”.

Portal wpolityce.pl przypomniał, że wcześniej Laurent Pech stawał w obronie Ludmiły Kozłowskiej z Fundacji Otwarty Dialog (negatywną opinię odnośnie zezwolenia jej na pobyt jako rezydenta długoterminowego w UE wydał Departament Kontrwywiadu ABW).

Francuski prawnik wielokrotnie atakował władze Polski i Węgier. Skrytykował również Komisję Europejską, ale za zbytnią opieszałość w działaniach przeciw tym krajom. W październiku 2019 r. stwierdził, że Polska powinna wystąpić z UE.

źródło:
Zobacz więcej