Siemoniak: Jeśli zostanę przewodniczącym PO, nie pozwolę na skręt w lewo

Siemoniak odkreślił, że jeśli zostanie przewodniczącym Platformy, to partia ta pokaże, że jest szeroką formacją centrum (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Jeśli zostanę przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, nie pozwolę na skręt w lewo; PO pokaże, że jest szeroką partią centrum, która grupuje ludzi o wrażliwości bardziej lewicowej i bardziej konserwatywnej – mówił w niedzielę we Wrocławiu wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak.

„Uderzają w Borysa, wychwalają Tomka”. Problem z botami w PO

Nasi konkurenci zaangażowali „boty”, pozakładali fejk-konta z nazwiskami „ludzi”, którzy nie istnieją. Z tych kont masowo produkowane są wpisy...

zobacz więcej

Podczas konferencji prasowej we Wrocławiu z udziałem działaczy i władz dolnośląskiej PO Siemoniak był pytany o to, w jakim kierunku będzie zmierzać partia, gdy zostanie wybrany na jej przewodniczącego.

– Jeśli zostanę przewodniczącym PO, nie pozwolę na skręt w lewo. Jest lewica w Sejmie, szanujemy to, i tam te poglądy, ten obszar jest zagospodarowany – powiedział.

Dodał, że PO przez 15 lat swojego istnienia potrafiła przyciągnąć wyborców o poglądach konserwatywno-liberalnych. – Musimy odnaleźć w sobie to DNA Platformy – poglądy, które nas połączyły w 2001 r. i łączyły przez wiele lat, dając zwycięstwo – mówił wiceszef PO.

Podkreślił, że jeśli zostanie przewodniczącym Platformy, to partia ta pokaże, że jest szeroką formacją centrum – partią, która grupuje ludzi o wrażliwości zarówno bardziej lewicowej, jak i bardziej konserwatywnej.

Polityk zwracał uwagę, że PO jest partią samorządu, dla której samorząd jest na pierwszym miejscu. Polityk chciałby, aby biura PO były w każdym powiecie.

Dziś debata kandydatów na przewodniczącego PO. Bez udziału mediów

Pięciu, a nie sześciu kandydatów na przewodniczącego PO, zmierzy się w sobotę w Krakowie w bezpośredniej debacie. Będzie ona jednak zamknięta dla...

zobacz więcej

Siemoniak mówił też o dwóch argumentach, którymi chce przekonać członków PO, aby za kilka dni oddali na niego głos w wyborach na przewodniczącego partii. –Pierwszy to taki, że jestem za partią tożsamości, a nie za partią wizerunku. Mnie nie interesuje ściganie się na liczbę konferencji prasowych. Uważam, że członkowie PO oczekują czegoś zupełni innego – mówił.

Drugi z argumentów – jak wymieniał – to jego doświadczcie państwowe. Wskazał przy tym, że do tej pory przez osiem lat był w rządzie. Zapowiedział, że jeśli wygra, to będzie starał się łączyć różne środowiska w PO.

– Jedność PO jest dla Polek i Polaków niezbędna w obliczu zagrożenia autorytarną władzą PiS. Jest niezbędna wobec odpowiedzi na wyzwania współczesności, samorządowe, klimatyczne czy energetyczne. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby największa partia opozycyjna, filar bloku Koalicji Obywatelskiej, miała zwolnić tempo – powiedział.

W sumie o funkcję szefa Platformy walczy aż sześciu kandydatów. Poza Siemoniakiem są to: inny wiceprzewodniczący, a także szef klubu KO Borys Budka, europoseł Bartosz Arłukowicz, posłowie Joanna Mucha i Bartłomiej Sienkiewicz, a także senator Bogdan Zdrojewski.

źródło:
Zobacz więcej