Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Premier w „Rozmowie dnia”: To, co stało się 100 lat temu, jest wyrazem siły polskości

Premier Mateusz Morawiecki przemawia w Klubie Sportowym „Gwiazda” w Bydgoszczy (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

– To dzieje nieprawdopodobnie piękne, że po 148 latach od pierwszego zaboru, przyłączenie Bydgoszczy odbyło się w taki sposób, tak jakby polskość tu była zawsze – powiedział Mateusz Morawiecki w specjalnej „Rozmowie dnia” podczas wizyty w Bydgoszczy.

Premier: Trzeba walczyć o patriotyzm, prawdę, wolność i sprawiedliwość

Trzeba walczyć o patriotyzm, prawdę, wolność i o sprawiedliwość – powiedział Mateusz Morawiecki w sobotę w Katowicach. Premier nazwał te priorytety...

zobacz więcej

Prezes Rady Ministrów, oddający w sobotę hołd miastu świętującemu 100-lecie powrotu do Polski, podkreślał zasługi m.in. włodarzy miasta czasów II RP. - Ostatni przedwojenny prezydent Bydgoszczy Leon Barciszewski to wspaniała polska postać. To człowiek, który zbudował w Bydgoszczy wiele nowoczesnych jak na owe czasy instytucji publicznych, ale też podkreślał, że urzędnicy mają być sługami miasta, społeczeństwa, ale również państwa. To w, jaki sposób nasi przodkowie, ale też działacze samorządowi - można by dzisiejszym językiem powiedzieć, „włodarze miast” - rozumieli polskość, jest pewną lekcją, z której powinniśmy się dziś uczyć. Mamy państwo unitarne i chcemy, aby Polska była jedną całością. Nie ma co tutaj szukać rozbieżności między samorządami i państwem polskim – podkreślał Mateusz Morawiecki.

W rozmowie z Anną Trzcińską nie mógł nie zapomnieć po hitlerowskiej propagandzie. - Przypomniałem historię, którą użyli Josef Goebbels i Adolf Hitler, twierdząc, że obrona Bydgoszczy 3 września 1939 roku to tzw. „Krwawa niedziela”. Wykorzystując to, że polskie oddziały broniły się przed niemiecką napaścią, niemieckimi zbrodniami, przekręcili znaczenie tych wydarzeń w drugą stronę, o 180 stopni. I niejako w zemście za tą „Krwawą niedzielę”, dokonywali straszliwych zbrodni na bydgoszczanach. To przypomnienie warte jest dzisiaj pewnego porównania właśnie z tym, co się dzieje w ostatniej wojnie propagandowej z Federacją Rosyjską. Bo właśnie fakty, które są naszymi bardzo szlachetnymi momentami w historii - jak powstanie warszawskie czy obrona podczas kampanii wrześniowej, obrona ze Wschodu i Zachodu - są przywoływane w sposób zupełnie przeinaczony. Są to w rzeczywistości absolutne brednie i nie można dać się sprowokować najwyższym urzędnikom rosyjskim, ale trzeba bronić prawdy – przekonywał szef polskiego rządu.

Premier odniósł się także do czwartkowej rezolucji Komisji Europejskiej dotyczącej praworządności w Polsce i na Węgrzech. - Dla mnie najlepszym komentarzem jest to, że wyrok został wydany przed wysłuchaniem stron. Komisja Wenecka, która tutaj przyjechała, już wcześniej, ze specjalnej komisji Rady Europy, czyli organu równie ważnego, otrzymała konkluzje, jakie mają zapaść, mimo że strony nie zostały wysłuchane.

Zobacz całą "Rozmowę dnia" z Mateuszem Morawieckim

źródło:
Zobacz więcej