Komisja Wenecka dostała pytanie dotyczące aneksji Krymu. Odpowiedź ucieszyła Putina

Na zdjęciu obrady Komisji Weneckiej (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Choć delegacji rosyjskiej jeszcze w czerwcu 2019 roku przywrócono pełne prawa w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, to wątpliwości prawne pozostały. Dotyczyły one kwestii pełnomocnictw rosyjskich parlamentarzystów delegowanych do ZPRE, a których wybrano głosami m.in. mieszkańców anektowanego Krymu. Pytanie w tej sprawie dostała Komisja Wenecka. Odpowiedziała po pół roku.

Macron chce rewizji relacji z Rosją. „Spychanie jest poważnym błędem”

Na corocznej konferencji francuskich ambasadorów w Pałacu Elizejskim prezydent Francji Emmanuel Macron zasugerował, że należy przemyśleć relacje z...

zobacz więcej

Istniejąca od 1949 roku Rada Europy zrzesza 47 państw. Federację Rosyjską przyjęto do Rady w 1996 roku, w związku z czym delegacja rosyjskich parlamentarzystów zasiadła w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (ZPRE). W kwietniu 2014 roku, w następstwie aneksji Krymu i wobec trwającej wojny w Donbasie, Zgromadzenie zawiesiło prawo głosu delegacji rosyjskiej i przyjęło inne sankcje. Przedstawiciele Rosji zostali pozbawieni prawa zajmowania funkcji kierowniczych w ZPRE. Nie mogli też brać udziału w misjach monitoringowych Zgromadzenia. Moskwa odpowiedziała (od 2016 roku) bojkotem Zgromadzenia Parlamentarnego RE, a następnie wstrzymaniem płacenia corocznych składek członkowskich do budżetu Rady Europy (2017). Chodziło o 33 mln euro rocznie, co stanowi ok. 7 proc. budżetu Rady. Rosja jest jednym z większych donatorów. Na dodatek zagroziła zupełnym wystąpieniem z RE.

W tej sytuacji zaczęto osłabiać sankcje wobec Moskwy. Zresztą wpisywało się w to w politykę niektórych krajów „starej Europy”, szukających sposobów na normalizację relacji z Rosją, a więc i osłabienia lub zniesienia sankcji. W grudniu 2018 roku komitet ds. regulaminowych ZPRE złagodził ograniczenie rosyjskiego prawa głosu. Rosjanom przywrócono prawo udziału w wyborach sekretarza generalnego Rady Europy, sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Komisarza Praw Człowieka Rady Europy.

„Powrót Rosji do G8 nie będzie szybki”

Kwestia powrotu Rosji do grupy G8 nie będzie rozpatrywana, dopóki nie będzie postępów w sprawie uregulowania sytuacji na Ukrainie – oświadczył...

zobacz więcej

Banicja Rosji zakończyła się ostatecznie w czerwcu 2019 roku, gdy Zgromadzenie przyjęło rezolucję przywracającą rosyjską delegację na pełnych prawach. Głównym promotorem powrotu Rosjan do ZPRE był Paryż. Podczas sierpniowego spotkania w Fort Bregancon Emmanuel Macron chwalił się Władimirowi Putinowi: „Francja zrobiła wszystko, co mogła, aby Rosja wróciła do Rady Europy. Od kiedy Francja przewodniczy Komitetowi Ministrów Rady Europy, udało nam się wykorzystać tę okazję do podjęcia niezbędnych działań”.

Tyle że, wraz z przywróceniem pełnych praw Rosji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, komitet ds. procedur ZPRE zwrócił się do Komisji Weneckiej z prośbą o ocenę prawnego statusu członków rosyjskiej Dumy Państwowej w związku z tym, że wybory do niższej izby parlamentu rosyjskiego były przeprowadzone także na okupowanym Krymie. Na odpowiedź Komisji Weneckiej trzeba było czekać niemal pół roku.

„Weneckie rozwiązanie”

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy nie jest zobligowane do odmówienia pełnomocnictw delegacji z Rosji z powodu nielegalnego przeprowadzenia wyborów na anektowanym Krymie. Takie stanowisko Komisja Wenecka ogłosiła 6 grudnia 2019. „Eksperci konstytucyjni Komisji Weneckiej doszli do wniosku, że choć istnieje wyraźny obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego, aby wszystkie państwa i organizacje międzynarodowe nie uznawały aneksji, jawnie lub pośrednio, to niekoniecznie zobowiązuje to Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy do odmowy uznania mandatu delegacji państwa dokonującego aneksji” – czytamy na stronie internetowej Komisji.

Minister Ziobro w TVP Info: Komisja Wenecka świadomie łamie swój statut

Komisja Wenecka świadomie łamie swój statut – ocenił w programie „W pełnym świetle” minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew...

zobacz więcej

Kluczowy wpływ na taką opinię Komisji Weneckiej miała być ocena, że głosy oddane przez mieszkańców Krymu nie miały znaczącego wpływu na końcowe wyniki wyborów składu rosyjskiego delegacji do ZPRE. Komisja Wenecka jednocześnie przypomniała, że uważa wejście Krymu w skład Rosji za „nielegalny akt, naruszający zasady niestosowania siły, terytorialnej integralności państwa i nie mieszania się w wewnętrzne sprawy innego kraju”. Według Komisji nieuznawanie aneksji Krymu jest obowiązkiem Rady Europy, jej członków-państw oraz Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Jednak nie oznacza to konieczności pozbawienia pełnomocnictw całej rosyjskiej delegacji w ZPRE.

Komisja pozostawiła w swej opinii miejsce do ewentualnego zastosowania przez Zgromadzenie Parlamentarne RE sankcji i ograniczeń wobec konkretnych deputowanych Dumy, na których wynik wyborczy decydujący wpływ mogły mieć głosy mieszkańców Krymu. W przyszłości więc – zwłaszcza pod naciskiem wracającej właśnie do ZPRE po kilkumiesięcznym bojkocie Ukrainy – może dojść do sytuacji, że Moskwa będzie musiała wymienić jednego czy drugiego swego przedstawiciela w Zgromadzeniu. Ale nie zmieni to politycznego faktu: Rosja wróciła do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, mimo że wciąż okupuje Krym.

źródło:
Zobacz więcej