RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Chiny kontra Indonezja. Rośnie opór wobec roszczeń Pekinu

Chiny chcą przejąć kontrolę nad Morzem Południowochińskim (fot. Wiki)

Kraje Azji Południowo-Wschodniej mogą zaostrzyć stanowisko wobec roszczeń Pekinu na Morzu Południowochińskim – oceniają eksperci. To następstwo eskalacji napięć między Indonezją i Chinami.

Napięcie między USA i Chinami. Amerykańskie niszczyciele u wybrzeży spornej ławicy

Amerykański niszczyciel USS Preble przepłynął w niedzielę 12 mil morskich (22,2 km) obok spornej ławicy na szelfie Scarborough, do którego prawa...

zobacz więcej

Zdaniem analityków, pogłębiający się spór może wpłynąć na przyjęcie twardszej postawy przez poszczególne kraje regionu. Jednocześnie liczące dziesięciu członków Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) kontynuuje w tym roku dialog z Chinami w celu wypracowania nowych zasad żeglugi na Morzu Południowochińskim.

Władze w Pekinie domagają się kontroli nad ponad 90 proc. tego akwenu, przez który odbywa się tranzyt większości chińskich towarów. Na jego wodach są też bogate łowiska, złoża gazu ziemnego i ropy naftowej. Oprócz Chin pretensje do różnych obszarów Morza wysuwają także Tajwan, Wietnam, Filipiny, Malezja i Brunei.

Dżakarta oskarża Pekin o wtargnięcia na swoje wody w rejonie Wysp Natuna leżących w południowej części Morza Południowochińskiego. Chińskie roszczenia terytorialne nie obejmują kontrolowanych przez Dżakartę wysp, ale pokrywają się z indonezyjską wyłączną strefą ekonomiczną rozciągającą się na 200 mil morskich od tego archipelagu

Zdarzało się, że Indonezyjczycy zatrzymywali chińskie kutry w rejonie Natunów. W tej sprawie, do MSZ został wezwany chiński ambasador. W odpowiedzi na protest Pekin stwierdził, że patrole w rejonie indonezyjskiego archipelagu są częścią rutynowych działań mających na celu ochronę chińskich interesów w rejonie Wysp Spratly'ego, które są jednak oddalone o ponad 1100 km. Rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang podtrzymał stanowisko, że Pekinowi przysługują do tego akwenu historyczne prawa. Indonezyjskie władze przekonują tymczasem, że pretensje Pekinu są w świetle prawa międzynarodowego bezpodstawne.

Amerykańskie bombowce wróciły nad Morze Południowochińskie

Dwa amerykańskie bombowce typu B-52 ćwiczyły w środę w pobliżu wysp na Morzu Południowochińskim, do których pretensje roszczą Chiny – poinformowały...

zobacz więcej

Wysłali myśliwce

Minister spraw zagranicznych Indonezji Retno Marsudi podkreśliła, że jej kraj nigdy nie uzna roszczeń chińskiego rządu do niemal całego obszaru Morza Południowochińskiego. Indonezja wysłała na Wyspy Natuna okręty i wojsko, a we wtorek 7 stycznia dołączyły do nich myśliwce F-16.

Analitycy są zgodni, że odpowiedź Dżakarty jest niespotykanie asertywna. Jak zauważa portal „The Diplomat”, ta polityka nie powstrzymuje jednak Pekinu od dalszych wtargnięć na indonezyjskie wody.

Ekspert od indonezyjskiej polityki z National University of Singapore dr Douglas Kammen mówi PAP, że odpowiedź Dżakarty jest obliczona przede wszystkim na budowę wizerunku rządu w polityce wewnętrznej. Dr Kammen podkreśla też, że marynarki wojenne Indonezji ani żadnego innego kraju regionu nie posiadają wystarczającego potencjału, by odstraszyć Chiny.

W styczniu rotacyjne przewodnictwo w ASEAN objął Wietnam, który podobnie jak Indonezja, Malezja i Filipiny, zaostrzył w ostatnich miesiącach swój kurs w sprawie Morza Południowochińskiego. Kraje należące do tej organizacji mają łączną powierzchnię 4,5 mln km kwadratowych i liczą około 650 mln mieszkańców.

Część obserwatorów oceniła, że wietnamskie przewodnictwo i nowy spór na linii Pekin-Dżakarta może wpłynąć na stanowisko całego bloku w sprawie roszczeń terytorialnych Chin. – Wspólne stanowisko ASEAN jest absolutnie poza dyskusją – uważa jednak dr Kammen wskazując, że organizacja jest bardzo podzielona.

Wietnamski wiceminister spraw zagranicznych Le Hoai Trung zasugerował w listopadzie, że jego kraj rozważy międzynarodowy arbitraż w sprawie sporów z Chinami. Wcześniej Hanoi protestowało przeciwko wtargnięciu do swojej wyłącznej strefy ekonomicznej chińskiego statku, który przez trzy miesiące dokonywał tam pomiarów sejsmicznych.

źródło:

Zobacz więcej