Kolejna napastliwa wypowiedź Moskwy. Ławrow zarzuca innym krajom „fałszowanie historii”

Rosyjski minister chce zachowania „dobrego imienia żołnierzy zwycięzców” (fot. Valery Sharifulin\TASS via Getty Images)

Rosja wie o tym, że Polska namawia przedstawicieli krajów zachodnich, by na uroczystościach w Izraelu 23 stycznia przedstawiali w wystąpieniach polski punkt widzenia odnoszący się do stanowiska Rosji wobec II wojny światowej – powiedział na konferencji prasowej w Moskwie Siergiej Ławrow. Minister spraw zagranicznych Rosji zapewnił, że jego kraj nadal czyni wszystko, co jest konieczne „w celu przeciwdziałania fałszowaniu historii” i zachowania „dobrego imienia żołnierzy zwycięzców”.

Rosja przetrzymuje skarby polskiej kultury narodowej zrabowane podczas II wojny światowej

Rosja uparcie przetrzymuje skarby polskiej kultury narodowej – dzieła sztuki i archiwalia zrabowane w czasie wojny lub zaraz po niej przez Związek...

zobacz więcej

– W przyszłym tygodniu w Jerozolimie będzie wydarzenie międzynarodowe z udziałem m.in. prezydenta (Władimira) Putina (...). Wiemy, że nasi polscy koledzy – choć prezydent (Andrzej) Duda powiedział, że nie pojedzie na to wydarzenie, nie wiem czemu (...) – wiemy, że polscy koledzy próbują przekonać zachodnich uczestników (...), aby oni w swoich wystąpieniach przedstawili polski punkt widzenia odnoszący się do stanowiska Rosji wobec II wojny światowej – powiedział Ławrow.

Jak dodał, Rosja nadal czyni wszystko, co jest konieczne w celu przeciwdziałania fałszowaniu historii i zachowania „dobrego imienia żołnierzy zwycięzców”.

Ławrow powiedział też, że Rosja będzie też podejmować działania w celu niedopuszczenia do rewizji uznanych przez społeczność międzynarodową rezultatów zwycięstwa nad nazizmem.

Mówił o tym w kontekście wrześniowej rezolucji europarlamentu. Wspominając o niej powiedział, że „Parlament Europejski jest oczywiście organizacją międzynarodową, ale nie jest uniwersalny”. Ocenił, że w PE „wiele rzeczy dzieje się z inicjatywy mniejszości” i dodał, że jest to „dość agresywna mniejszość”, w której „pierwsze skrzypce grają kraje nadbałtyckie i inne”.

Ławrow wspomniał też o grudniowym wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina na temat przyczyn II wojny światowej. – Jeśli chodzi o konkretne fakty, które były przedstawione przez prezydenta Putina w jego wystąpieniu w Petersburgu (...), to nastąpiła reakcja na zasadzie „na złodzieju czapka gore” – powiedział Ławrow.

„Niewłaściwe słowa. Za granicą trzeba bronić Polski”. Poseł Konfederacji krytykuje Korwin-Mikkego

– Uważam, że były to niewłaściwe słowa. Za granicą nigdy nie powinno się o swoim państwie źle powiedzieć. (...) Powinniśmy mówić, że to przede...

zobacz więcej

Rosyjski minister odniósł się bezpośrednio do stosunków polsko-rosyjskich; stwierdził, że Rosja i Polska miały kiedyś „całą strukturę mechanizmów dwustronnych”, wśród których była także grupa historyków, „którzy zajmowali się bardzo nieprostymi kwestiami przeszłości”.

Jak dodał, grupa ta przygotowała podręcznik, w którym przedstawiono wspólne artykuły, a przy tematach, w których zdania były rozbieżne – przygotowano osobne artykuły. – Uważam, że ta praca powinna zostać wznowiona, nie powinna stać się zakładniczką prób uczynienia z historii propagandy – powiedział.

Przed kilkoma laty działała polsko-rosyjska Grupa ds. Trudnych, która jednak nie przygotowała wspólnego podręcznika. Pomoce dla nauczycieli historii przygotowała później inna grupa historyków z Polski i Rosji. Nie jest jasne, o której grupie wypowiadał się Ławrow.

Polityk mówił też, że rosyjski resort obrony opublikował „dane archiwalne o tym, jak i kto wyzwalał Warszawę”. Dodał następnie: „Byłoby ważne dowiedzieć się, co strona polska powie, po tym, jak je przestudiuje”.

Wcześniej ministerstwo obrony poinformowało o publikacji odtajnionych dokumentów dotyczących m.in. wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy 17 stycznia 1945 roku. Resort podkreślił, że publikacja dokumentów to „kontynuacja działalności mającej na celu ochronę prawdy historycznej”.

Minister poruszył również inne tematy. – Rosja popiera konferencję pokojową w sprawie konfliktu w Libii, która ma odbyć się w najbliższą niedzielę w Berlinie i będzie w niej uczestniczyć – powiedział.

Jak dodał, Rosja od samego początku popierała inicjatywę konferencji w Berlinie. Zdaniem Ławrowa najważniejsze jest, by po konferencji strony konfliktu w Libii nie zaczęły wysuwać dodatkowych warunków. Podkreślił, że teraz stosunki między nimi są bardzo napięte.

źródło:

Zobacz więcej