Raport

#FabrykahejtuPO

Mike Pompeo uda się na konferencję do Berlina. Tematem konflikt w Libii

Druga wojna domowa w Libii trwa od 2014 roku (fot. Hazem Turkia/Anadolu Agency via Getty Images)

Departament Stanu USA potwierdził, że szef amerykańskiej dyplomacji uda się pod koniec tygodnia do Berlina, by wziąć udział w niedzielnej konferencji na temat uregulowania konfliktu w Libii. Zorganizowano ją z inicjatywy kanclerz Angeli Merkel.

Wojna domowa w Libii może stać się konfliktem międzynarodowym

Pogrążona od 2011 roku w wojnie domowej Libia może, tak jak Syria, stać się centrum wielkiego międzynarodowego konfliktu zbrojnego – ostrzega w...

zobacz więcej

Jak podkreślono w komunikacie resortu spraw zagranicznych USA, Mike Pompeo, którego obecność w Berlinie nie była pewna i została potwierdzona dość późno, zamierza skoncentrować się na kwestii natychmiastowego przerwania działań wojennych i próbach przekonania państw trzecich, by natychmiast przestały się angażować po którejkolwiek ze stron libijskiego konfliktu.

„Jeśli uda się osiągnąć rozejm, to będzie sukces, bo to jest podstawowa kwestia” – podkreślił w rozmowie z Agencją Reutera wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiego ministerstwa spraw zagranicznych.

„Oczywiście, byłoby miło, gdyby udało się uzyskać coś więcej, ale z naszego punktu widzenia imperatywem jest rozejm” – dodał.

W czwartek minister spraw zagranicznych Niemiec Heiki Mass zapowiedział, że rozmowach w Berlinie wezmą udział przedstawiciele USA, Rosji, Wielkiej Brytanii, Francji, Chin, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Turcji, Republiki Kongo, Włoch, Egiptu Algierii, a także reprezentanci ONZ, Unii Europejskiej, Unii Afrykańskiej i Ligi Arabskiej.

Zaproszenie zostało wystosowane ponadto do Fajiza Mustafy as-Saradża, premiera libijskiego rządu jedności narodowej, popieranego przez ONZ i - prowadzącego z nim wojnę przywódcy samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL) Chalify Haftara.

Zbuntowany libijski generał przybył do Aten, gdzie w późnych godzinach wieczornych spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Grecji Nikosem Dendiasem - podała AFP. W piątek stojący na czele Libijskiej Armii Narodowej (ANL) Haftar będzie rozmawiać z premierem Kriakosem Micotakisem. „Grecja – jak podkreśla AFP – mimo znakomitych kontaktów z Haftarem nie została zaproszona na rozmowy w Berlinie”.

Rosyjskie psy wojny zdradził telefon. Komu służą w Libii?

Informacje o obecności rosyjskich najemników na froncie libijskiej wojny domowej pojawiały się od 2017 roku. Dopiero jednak teraz są na to niezbite...

zobacz więcej

Od kwietnia 2019 r. Chalifa Haftar, który zbudował swą reputację na zapewnianiu stabilności w Bengazi i we wschodniej Libii, czynnie sprzeciwiając się anarchii, jaka zapanowała w Libii po obaleniu w 2011 r. władzy dyktatora Muammara Kadafiego, ogłosił ofensywę na Trypolisie, gdzie rezyduje rząd i parlament uznawany przez społeczność międzynarodową. W dotychczasowych walkach zginęło 280 cywilów i 2 tys. żołnierzy. Według szacunków ONZ ok. 146 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia swych domostw.

Zwalczając grupy militarne, które zajmują się m.in. przemytem i handlem ludźmi, a także bojówki dżihadu, generał Chaftar w ciągu ostatnich 10 lat stopniowo zdobywał kolejne obszary w południowej i wschodniej części Libii, rzucając wyzwanie uznawanemu przez społeczność międzynarodową rządowi jedności narodowej. Choć rząd ten działa w Trypolisie na zachodzie kraju od marca 2016 r., to większa część Libii znajduje się poza jego kontrolą.

Dotychczasowe próby znalezienia kompromisu politycznego zawiodły. Również prowadzone w poniedziałek w Moskwie pod patronatem ministerstw spraw zagranicznych Rosji i Turcji rozmowy pokojowe między Haftarem i Saradżem zakończyły się fiaskiem.

W konflikcie w Libii Rosja aktywnie wspiera Haftara, licząc, że dzięki niemu uda się jej wejść do gry, w której stawką jest windowanie cen ropy, a Turcja - uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Saradża.

Grecja, która jest zaniepokojona porozumieniem zawartym niedawno przez rząd Saradża i władzami Turcji ws. wojskowej kontroli przez turecką marynarkę libijskich wybrzeży, nie została uwzględniona w rozmowach zaplanowanych przez MSZ Niemiec.

Władze Grecji zapowiedziały, że zawetują poparcie UE dla wszelkich wysiłków pokojowych w Libii, jeśli Ankara i Trypolis nie wycofają się z godzących w jej interesy umów.

źródło:

Zobacz więcej