W klubie go-go wydał 30 tys. zł, ale nie był świadomy. Sąd: Ma dostać zwrot

Obecnie opisywany klub go-go już nie istnieje, ale w jego miejscu otwarto nowy lokal, z tą samą ofertą (fot. Shutterstock/chaoss)

30 tys zł – tyle decyzją sądu właściciele klubu go-go mają zwrócić mężczyźnie, który w 2015 r. wydał w lokalu zawrotną sumę na drinki. Pan Bartłomiej udowodnił, że nie był w pełni świadomy, kiedy dokonywał płatności. Wyrok Sądu Rejonowego we Wrocławiu jest prawomocny.

Taniec na rurze przed dziećmi na finale WOŚP [WIDEO]

Podczas finału WOŚP, który odbywał się w gminie Męcinka na Dolnym Śląsku, jedną z atrakcji był taniec na rurze. Kobieta – „utalentowana...

zobacz więcej

Sprawa dotyczy wieczoru z października 2015 r., kiedy mężczyzna poszedł do klubu go-go za namową hostessy, która na wrocławskim rynku zapraszała na striptiz przechodzących mężczyzn.

– Byłem singlem, dlaczego miałbym nie skorzystać – wspomina pan Bartłomiej, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.

Mężczyzna twierdzi, że był wówczas trzeźwy, a przed wejściem do lokalu wypłacił z bankomatu 500 zł. Na miejscu zamówił whiskey za 50 zł i dwa drinki dla pań, które się do niego dosiadły. Następnie skorzystał z propozycji prywatnego tańca w zamkniętym pokoju, gdzie – jak mówi – stracił przytomność.

Pan Bartłomiej niewiele pamięta z reszty wieczoru – m.in. tyle, że musiał uregulować rachunek na 6 tys. zł. W tym celu udał się do bankomatu, ale był w takim stanie, że nie mógł wpisać kodu PIN. Ponieważ stał nad nim ochroniarz klubu i groził mu pobiciem, mężczyzna postanowił oddać kelnerce swój sygnet.

Największa niespodzianka czekała go jednak następnego dnia. Gdy się obudził, okazało się, że jego konto walutowe uszczupliło się o 5 tys. funtów. Na paragonach – którymi miał wypchane kieszenie – zauważył, że ceny drinków rosły z każdą godziną, a najwyższa kwota sięgała ok. 10 tys. zł.

Na posiedzeniu wrocławskiego sądu nie pojawił się żaden z przedstawicieli spółki, do której należał lokal. Klub już nie istnieje, a w jego miejscu pojawił się inny – z taką samą ofertą.

źródło:
Zobacz więcej