Rada Warszawy podjęła decyzję ws. alei Pawła Adamowicza

Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Rada Warszawy przegłosowała nadanie imienia nieżyjącego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jednej z ulic w stolicy. Wniosek w tej sprawie złożył na początku roku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, nie czekając, aż minie przyjęty w zwyczaju pięcioletni okres karencji po śmierci patrona.

Trzaskowski: Wpierw ulica Adamowicza, Kaczyńskiego później

Według prezydenta Rafała Trzaskowskiego upamiętnienie Pawła Adamowicza ulicą w stolicy wzbudza mniejsze kontrowersje niż Lecha Kaczyńskiego....

zobacz więcej

Aleja Pawła Adamowicza będzie w parku Tadeusza Mazowieckiego w Śródmieściu.

We wtorek minął rok od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. prezydent Gdańska został zaatakowany nożem przez 23-letniego Stefana W., który w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wtargnął na scenę.

Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie następnego dnia zmarł. Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. Pogrzeb odbył się 19 stycznia w Bazylice Mariackiej.

We wrześniu 2019 r. zespół nazewnictwa miejskiego – który opiniuje uchwały o nadaniu nazw miejskim placom, skwerom, alejom i ulicom – wydał negatywną opinię w sprawie nadania imienia Adamowicza. Jego członkowie podkreślali, że nie powinno się robić odstępstw od pięcioletniego okresu karencji po śmierci patrona.

Jak informowała „Gazeta Wyborcza”, eksperci przekonywali nawet, że ten okres należy wydłużyć do 10 lat, by „decyzji wymagających namysłu nie podejmować w emocjach”. Decyzja nie była jednak decydująca dla stołecznych radnych.

W przeszłości z przywileju skrócenia pięcioletniego okresu skorzystała m.in. prezydent Hanna Gronkiewicz-Watlz – w 2016 r., zwracając się z wnioskiem o nadanie skwerowi imienia Władysława Bartoszewskiego.

Radni Prawa i Sprawiedliwości przed głosowaniem opuścili salę posiedzeń. Wcześniej podkreślali, że stolica od kilku lat nie może doczekać się upamiętnienia w ten sposób prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

źródło:
Zobacz więcej