RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tragedia w szpitalu: pies wbiegł na salę porodową i zagryzł noworodka

Personel szpitala mówił z początku, że dziecko zmarło, zanim pies wbiegł na salę porodową (fot. REUTERS/Danish Siddiqui)

Indyjska policja prowadzi dochodzenie w związku z tragedią, do której doszło w szpitalu w mieście Farrukhabad. W poniedziałek czasu lokalnego na salę porodową wbiegł pies i zagryzł nowo narodzone dziecko. Ojciec noworodka twierdzi, że niedługo po tym zdarzeniu szpital oferował mu pieniądze w zamian za milczenie.

Agresywny pies pogryzł właścicieli. Musiały interweniować służby

W jednym z mieszkań na warszawskiej Woli pies dotkliwie pogryzł dwójkę swoich właścicieli. Na miejsce wezwano służby, jednak dopiero strażnicy...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło ok. godz. 8.30 czasu lokalnego. Tuż przed tragedią do prywatnego szpitala Akash Ganga przybyli Ravi Kumar i jego ciężarna żona Kanchan.

– Z początku personel szpitala powiedział, że żona będzie miała normalny poród. Po konsultacji z lekarzem okazało się jednak, że musi zostać przeprowadzone cesarskie cięcie. Zabrali ją więc na salę operacyjną, a po godzinie poinformowali mnie, że wszystko przebiegło sprawnie – opowiada mężczyzna.

Po porodzie dziecko zostało w sali, a jego matka została przeniesiona na inny oddział. Ojcu nakazano pozostać na zewnątrz.

Jak relacjonuje Ravi Kumar, kilka minut po narodzinach jego dziecka z sali wyszli pracownicy szpitala, którzy krzyczeli, że w pomieszczeniu znajduje się pies.

– Przeczuwając niebezpieczeństwo, wbiegłem do środka i zobaczyłem, że moje dziecko leży na podłodze w kałuży krwi. Miało ślady pogryzień na klatce piersiowej i lewym oku. Nie ruszało się. Wzywałem pomoc, gdy pies próbował ponownie wejść na salę porodową – opowiada Kumar.

Mężczyzna twierdzi, że gdy zarzucił lekarzom zaniedbanie, ci – zamiast przyznać się do błędu – zaoferowali mu pieniądze i poprosili, aby milczał na temat tego zdarzenia. Personel szpitala przekonywał także, że kobieta poroniła i dziecko było już martwe, gdy pies wbiegł na salę porodową.

Ze wstępnego dochodzenia wynika jednak, że dziecko żyło po urodzeniu i zmarło dopiero wskutek ataku zwierzęcia.

Okazało się również, że szpital był prowadzony bez ważnych dokumentów. Placówka została zamknięta do czasu zakończenia śledztwa. Dokładne przyczyny śmierci dziecka ustali sekcja zwłok.

źródło:
Zobacz więcej