Korupcja, 60-proc. bezrobocie. Nowego prezydenta czeka trudne zadanie

Alejandro Giammattei chce się skupić na walce z korupcją (fot. PAP/EPA/ESTEBAN BIBA)

Konserwatysta Alejandro Giammattei został zaprzysiążony na stanowisku prezydenta Gwatemali. Zastąpi Jamesa Ernesto Moralesa Cabrerę, którego rządy cechowała wszechobecna korupcja oraz wysoki wskaźnik ubóstwa w społeczeństwie.

Folwark zwierzęcy wrze

Wenezuela, Chile, Boliwia, Ekwador, Honduras, Haiti, Portoryko – lista krajów Ameryki Łacińskiej, w których robi się coraz niespokojniej wydłuża...

zobacz więcej

Giammatei, były chirurg i były szef więzienia, wygrał wybory w sierpniu zeszłego roku, startując z ramienia prawicowej partii Vamos (Chodźmy). Zdecydowanie pokonał wówczas Sandrę Torres z centrolewicowej Narodowej Jedności na rzecz Nadziei (UNE).

Nowy prezydent zamierza walczyć przede wszystkim z gigantyczną w Gwatemali korupcją. Ten problem dał o sobie znać już przed ceremonią zaprzysiężenia, która opóźniła się o pięć godzin. Sytuację tę spowodowali odchodzący ze swoich stanowisk niektórzy urzędnicy państwowi, którzy poprzez wprowadzenie zamieszania próbowali uniknąć aresztowania za czyny korupcyjne.

63-letni Giammatei choruje na stwardnienie rozsiane i porusza się przy pomocy kul. Nie przeszkodziło mu to jednak w wygłoszeniu płomiennego przemówienia, w którym zapowiedział nadchodzącą zmianę. Ogłosił, że chce powołania krajowych sił antykorupcyjnych, które zastąpiłyby dotychczasowe organa walczące z tym procederem. Te, chociaż wspierane przez ONZ, były zwalczane przez poprzedniego prezydenta uwikłanego wraz z całą rodziną w wiele afer korupcyjnych.

Giamettei będzie musiał zmierzyć się także z 60-procentowym wskaźnikiem ubóstwa, powszechną przestępczością i bezrobociem, które skłaniają setki tysięcy Gwatemalczyków do migracji na północ.

Nowy szef państwa stanie też przed poważnym dylematem w polityce zagranicznej. Pod koniec lipca ubiegłego roku Gwatemala podpisała z USA niepopularne porozumienie, które ma ograniczyć migrację z krajów Ameryki Środkowej do Stanów Zjednoczonych i rozwiązać kryzys na granicy z Meksykiem. Giamattei krytykował porozumienie, ale nie jest jasne, czy będzie w stanie zrobić coś, aby je zablokować.

źródło:

Zobacz więcej