Potężny wybuch w zakładzie petrochemicznym. Jedna osoba nie żyje [WIDEO]

Odgłos eksplozji było słychać z odległości 4 kilometrów od miejsca zdarzenia (fot. PAP/EPA/Susanna Saez)

Jedna osoba zginęła, a co najmniej sześć zostało rannych w wyniku eksplozji, do której doszło we wtorek wieczorem w zakładzie petrochemicznym w miejscowości La Canonja w katalońskiej prowincji Tarragona, w północno-wschodniej Hiszpanii – podały lokalne władze. Wybuch było słychać z odległości 4 km od miejsca zdarzenia.

Rośnie liczba ofiar śmiertelnych wybuchu wulkanu w Nowej Zelandii

Do 20 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wybuchu wulkanu White na Białej Wyspie w Nowej Zelandii sprzed ponad miesiąca – poinformowała w...

zobacz więcej

Gazeta „La Vanguardia” na swojej stronie internetowej podała, że ofiara śmiertelna zginęła w wyniku zawalenia się budynku. Jak podają służby ratunkowe, dwie ranne osoby doznały ciężkich oparzeń.

Do akcji ratunkowej skierowano kilkuset strażaków. Liczba ich zastępów cały czas rośnie. Trwają poszukiwania jednego z pracowników, który znajdował się na terenie zakładu podczas zdarzenia.

Krótko po przybyciu straży pożarnej na miejsce eksplozji zablokowana została jedna z sąsiadujących z zakładem tras szybkiego ruchu oraz dwie linie kolejowe łączące Tarragonę z Reus oraz Port Aventura. Ruszyło śledztwo w sprawie przyczyny wybuchu. Jedno ze źródeł na miejscu wypadku powiedziało, że „eksplozja była przypadkowa”.

Hiszpańska obrona cywilna wezwała ok. 800 tys. mieszkańców gmin La Canonja, Tarragona, Salou, Vilaseca, Reus i Constanti do pozostania w domach oraz szczelnego zamknięcia drzwi i okien. Uspokajano jednak, że dym pochodzący z pożaru nie jest toksyczny.

Zakład w La Canonja specjalizuje się w produkcji tlenku etylenu, organicznego związku chemicznego z grupy cyklicznych eterów. Jest to bezbarwny, łatwopalny gaz. Zdolności produkcyjne zakładu wynoszą 140 tys. ton tlenku etylenu rocznie.

Na portalach społecznościowych pojawił się szereg filmów dokumentujących pożar.

źródło:
Zobacz więcej