Raport

Epidemia koronawirusa

„Pod hasłem »najemnik« kryje się rosyjska armia”. Rosyjski publicysta o słowach Putina

Rosyjski prezydent stwierdził, że Moskwa nie ma nic wspólnego z najemnikami służącymi na Bliskim Wschodzie i w Afryce fot. PAP/EPA/ALEXEI DRUZHININ / SPUTNIK / KREMLIN POOL)

Pod hasłami „najemnik” i „Prywatna Agencja Wojskowa” ukrywa się rosyjska armia – stwierdził na antenie radia Echo Moskwy niezależny publicysta Oleg Kaszyn. Dziennikarz odniósł się w ten sposób do niedawnych wypowiedzi prezydenta Władimira Putina, który oświadczył, że Moskwa nie ma nic wspólnego z rosyjskimi najemnikami służącymi na Bliskim Wschodzie i w Afryce. – To absolutna hańba – tak nazwał wypowiedź Putina rosyjski publicysta.

Rosja rozmieszcza rakiety tuż przy granicy z Polską. Jest odpowiedź NATO

Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg zapowiedział, że NATO odpowiednio zareaguje na rozmieszczenie przez Rosjan w...

zobacz więcej

Kaszyn przypomniał w radiu, że rosyjskie prawo przewiduje surowe kary za zakładanie organizacji paramilitarnych i służbę najemną. Dziennikarz tłumaczy, że za Prywatną Agencją Wojskową znaną jako „grupa Wagnera” stoją Rosyjskie Siły Zbrojne – rosyjskie państwo.

Publicysta dodaje, że wysyłanie Rosjan do stref objętych konfliktami zbrojnymi pod przykrywką „najemników” i publiczne odcinanie się od nich jest „haniebne”.

W ocenie publicysty tacy ludzie jak Putin, „pracujący dla KGB, sądzą, że państwo powinno ukrywać swoje postępowanie przed obywatelami, bo według nich społeczeństwo i prasa z definicji są wrogami państwa”. Światowe i rosyjskie media od dawna wskazują, że tzw. grupa Wagnera to organizacja paramilitarna; jest wspierana przez rosyjską armię i wykonująca zadania zlecone przez Ministerstwo Obrony, służby specjalne lub rosyjskie koncerny.

Według rosyjskich mediów niezależnych, bezpośrednio za działania grupy Wagnera odpowiada przyjaciel Władimira Putina – biznesmen z Petersburga Jewgienij Prigożyn. Żołnierze tej organizacji walczyli m. in. w Donbasie po stronie prorosyjskich separatystów, w Syrii wspierają reżim Baszara al-Asada, w Libii antyrządowe oddziały Chalifa Haftara i prowadzą szkolenia wojskowe w krajach afrykańskich oraz Ameryki Południowej.

źródło:
Zobacz więcej